Julian Nagelsmann jeszcze przez kilka dni będzie musiał pozostać w izolacji po zakażeniu COVID-19
Julian Nagelsmann jeszcze przez kilka dni będzie musiał pozostać w izolacji po zakażeniu COVID-19 Fot. CHRISTOF STACHE/AFP/East News

Jak informują niemieckie media, trener Bayernu Monachium Julian Naglesmann uzyskał kolejny pozytywny wynik testu na koronawirusa i musi pozostać w izolacji. Nie poprowadzi zatem drużyny w sobotnim meczu z Unionem Berlin, a jego absencja jeszcze się wydłuży. O tym, jak jest potrzebny na ławce Die Roten, niech świadczy środowa porażka w Pucharze Niemiec 0:5 z Borussią Moenchengladbach.

REKLAMA
Brak Juliana Nagelsmanna jest odczuwalny dla Bawarczyków, którzy w środę zostali zdeklasowani w Pucharze Niemiec przez Borussię Moenchengladbach aż 5:0 (3:0). Na ławce zastępował pierwszego trenera asystent Dino Toppmoeller, który nie potrafił zareagować na fatalną grę drużyny już na początku meczu. BMG prowadziła 3:0 już po pierwszych 21. minutach, sztab trenerski Die Roten nie popisał się tak samo, jak piłkarze.

"Trudno zrozumieć to, co się wczoraj wydarzyło. Porażki bolą, ale trzeba wyciągnąć wnioski, żeby wrócić silniejszym" – napisał Robert Lewandowski po klęsce 0:5 (0:3) z Borussią Moenchengladbach w Pucharze Niemiec. Źrebaki zupełnie zaskoczyły Bayern Monachium i bezlitośnie wykorzystały słabszą dyspozycję Die Roten. Wszyscy czekają więc na powrót Juliana Nagelsmanna.
Ten wciąż zmaga się z koronawirusem. Szkoleniowiec zaraził się COVID-19 przed tygodniem w Lizbonie, zabrakło go na ławce już w meczu z Benfiką (4:0), a później trafił na domową izolację. Medycy cały czas testują opiekuna mistrzów Niemiec, gdy uzyska wynik negatywny, dostanie zielone światło na powrót do pracy. Jak informują niemieckie media, kolejny test dał jednak wynik pozytywny.

34-latek opuścił ostatnie trzy mecze Bawarczyków, zabraknie go również w sobotę, gdy Bayern stawi czoła Unionowi Berlin na jego terenie. Stołeczna ekipa jest liderem Bundesligi, ale ma tylko jeden punkt więcej od drugiej Borussii Dortmund. Strata punktów byłaby dla Die Roten kolejnym problemem, tym razem w kontekście walki o mistrzostwo kraju. Union zajmuje tymczasem miejsce piąte i traci do podium tylko trzy punkty. Bayern czeka więc ciężka przeprawa z drużyną Pawła Wszołka i Tymoteusza Puchacza.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut