
Przemysław Płacheta zadebiutował w niedzielę w Premier League, ale jego Norwich City przegrało z Leeds United 1:2 (0:0) w niedzielnym meczu 10. kolejki Premier League. Tymczasem Łukasz Fabiański i West Ham United rozbili Aston Villę Matty'ego Casha na Villa Park aż 4:1 (2:1). To była polska niedziela w Anglii.
REKLAMA
Dwa mecze, cztery drużyny i czterech Polaków. Tak zapowiadała się niedziela w Premier League. Na początek na Carrow Road Norwich City Przemysława Płachety gościło Leeds United Mateusza Klicha. Obaj Polacy rozpoczęli mecz w rezerwie, a goście w 56. minucie wyszli na prowadzenie, bo bramkę strzelił Brazylijczyk Raphinha. Później wszystko działo się jak w kalejdoskopie.
Gospodarze zaatakowali i po dwóch minutach było 1:1, na listę strzelców wpisał się po rożnym Andrew Omobamidele. Kolejne dwie minuty później było już 1:2, Rodrigo Moreno kapitalnie uderzył zza pola karnego i dał swojej drużynie zwycięstwo. Mateusz Klich tym razem nie podniósł się z ławki rezerwowych, za to Przemysław Płacheta zadebiutował w Premier League. Na murawę wszedł w 88. minucie spotkania. Jego zespół jest w lidze 20., Leeds 17.
Na Villa Park w Birmingham Matty Cash i jego Aston Villa gościli West Ham United. Młoty z Łukaszem Fabiańskim w bramce już w pierwszej połowie zbudowały przewagę, trafiali Benjamin Johnson oraz Declan Rice, który został bohaterem meczu. The Villains odpowiedzieli za sprawą Olliego Watkinsa, ale nie byli w stanie wyrównać.
Po zmianie stron na murawie rządzili stołeczni, a wszystko dzięki czerwonej kartce dla Ezriego Konsy, który faulował wychodzącego na czystą pozycję Jarroda Bowena. Młoty trafiły jeszcze dwa razy, za sprawą Pablo Fornalska i wspomnianego Bowena. Obaj Polacy rozegrali po 90 minut, ale cieszyć się może tylko "Fabian", bo WHU wskoczyło na czwartą lokatę w Premier League. AVB zajmują miejsce 15.
