Tak ma wyglądać reforma sądów wg PiS?
Tak ma wyglądać reforma sądów wg PiS? Fot. Mateusz Jagielski/East News

Dziennik "Rzeczpospolita" ujawnia szczegóły planowanych przez PiS zmian wymiarze sprawiedliwości. Wynika z nich, że największą rewolucję czeka Sąd Najwyższy, którego sędziowie będą weryfikowani przez Krajową Radę Sądownictwa.

REKLAMA
Z dokumentów, do których dotarła "Rzeczpospolita" wynika, że pierwszym szczeblem nowej struktury wymiaru sprawiedliwości byłyby sądy okręgowe, a nie jak obecnie rejonowe. Sędziowie okręgowi mogliby zostać przeniesieni decyzją ministra sprawiedliwości do sądów drugiej instancji – sądów regionalnych.
Oczywiście decyzja ministra o przeniesieniu byłaby ostateczna, bez możliwości odwołania i podjęta na podstawie oceny wykazu służbowego sędziego. Ale największa rewolucja czeka i tak sędziów Sądu Najwyższego. Każdy z nich, żeby orzekać, musiałby wyrazić taką chęć. Inaczej przechodziłby automatycznie w stan spoczynku.
Ci, którzy chcieliby dalej pracować, musieliby stanąć do weryfikacji przez neoKRS i otrzymać jej pozytywną ocenę. Jeśli takową by dostali, ich nominacja trafiłaby do prezydenta. Następnie sędzia byłby kierowany do jednej z dwóch nowych izb SN: Prawa Publicznego i Prawa Prywatnego.
Pierwsza, według ustaleń "Rz" ma zajmować się oceną ważności wyborów i rozpatrywaniem skarg nadzwyczajnych od prawomocnych wyroków sądowych. Z kolei druga z nich będzie odpowiadała na pytania prawne sądów powszechnych i dbała o jednolitość ich orzecznictwa.
Sprawami, którymi zajmowały się klasyczne izby SN: Karna, Cywilna, Pracy i utworzona przez PiS Dyscyplinarna, będą zajmowały się sądy regionalne ze zweryfikowanymi przez ministra Ziobrę "zesłańcami" z sądów okręgowych.
Zmiany, o których mowa, są realizacją zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który w połowie października zapowiedział wielkie zmiany w wymiarze sprawiedliwości. – Mogę powiedzieć o tym, że wedle tej reformy (…) to wszystkie sądy będą miały status sądów okręgowych – mówił Kaczyński.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut