
Prezes PiS wydaje się być oburzony decyzją Presspubliki o zwolnieniach w "Rzeczpospolitej". Jarosław Kaczyński stwierdził, że to zamach na wolność słowa. Dodał, że PiS tak tego nie zostawi.
Jarosław Kaczyński nie jest zadowolony decyzją Presspubliki. Zwolnienie Cezarego Gmyza, Tomasza Wróblewskiego, Bartosza Marczuka, Mariusza Staniszewskiego uznał za zamach na wolność słowa. Prezes PiS w specjalnym oświadczeniu orzekł, że standardy demokracji zabraniają karania za słowo.
Jarosław Kaczyński
prezes PiS o zwolnieniach w "Rz"
Zobacz też: "Premier Kaczyński - kartofel" – politycy PiS na Facebooku nieświadomie śmieją się z prezesa
Jarosław Kaczyński orzekł, że nie można biernie patrzeć na tę sytuację. Obiecuje, że PiS zajmie się prawnymi uwarunkowaniami standardów demokratycznych. Chce zlikwidować artykuł 212 kodeksu karnego, który mówi o karaniu za słowo. Prezes chce również zwiększyć skalę niezależności dziennikarzy względem przełożonych i właścicieli tytułów.
Jarosław Kaczyński
prezes PiS o zwolnieniach w "Rz"