Adam Niedzielski w studiu radia RMF Fm.
Adam Niedzielski w studiu radia RMF Fm. Fot. YouTube/RMF Fm (screen)

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że zostaną wydane wytyczne dla lekarzy, które jasno określą, w jakich okolicznościach możliwe jest przerwanie ciąży. To reakcja na śmierć 30-letniej Izabeli z Pszczyny. Szef resortu zdrowia zapowiedział, że zlecił też kontrolę Narodowemu Funduszowi Zdrowia.

REKLAMA
  • Niedzielski zapowiada wytyczne dla lekarzy po śmierci 30-latki z Pszczyny.
  • Zapowiedział, że sprawę zbada prokuratura i NFZ.
  • Według Niedzielskiego "bezpieczeństwo kobiety, w przypadku takim, jak miał miejsce, jest powodem do tego, żeby przerwać ciążę".
  • Adam Niedzielski był gościem w programie Krzysztofa Ziemca w RMF Fm. Minister został zapytany o sprawę śmierci 30-letniej Izabeli, która zmarła w wyniku wstrząsu septycznego, ponieważ lekarze nie zdecydowali się na wykonanie zabiegu aborcji.
    – To jest bardzo trudna sprawa, która wymaga wyjaśnienia. Szafowanie wokół tej sprawy różnymi politycznymi doktrynami, jest po prostu nie na miejscu i moim zdaniem jest też brakiem szacunku dla osób, których ta tragedia dotknęła – powiedział Adam Niedzielski.
    Dodał też, że sprawa będzie wyjaśniona przez prokuraturę. A sam zlecił Narodowemu Fundusz Zdrowia kontrolę. Ale to są działania, które wymagają czasu.
    Czytaj także:

    Wytyczne dla lekarzy

    Minister zdrowia powiedział również, że przypadek Izabeli z Pszczyny nadawał się do przeprowadzenia aborcji, bo zagrożone było życie matki. Szef resortu zdrowia zadeklarował również, że zostaną wydane specjalne wytyczne dla lekarzy.
    – Poprosiłem Konsultanta Krajowego ds. Ginekologii i Położnictwa, o wydanie takich wytycznych, takiego komunikatu, który będzie jednoznacznie mówił o tym, że bezpieczeństwo kobiety, w przypadku takim, jak miał miejsce, jest powodem do tego, żeby przerwać ciążę – poinformował Niedzielski.
    Minister zdrowia powiedział też, że lekarze muszą mieć "klarowny sygnał, że nie trzeba bać się w sytuacjach oczywistych podejmować takich trudnych decyzji".
    Niedzielski przekazał, że postara się wyjaśnić w komunikacie skierowanym do lekarzy, że "w przypadku zagrożenia, które razem z konsultantem bardzo konkretnie zidentyfikujemy, pokazując odpowiednie momenty dotyczące różnych faz ciąży, takie decyzje absolutnie powinny być podejmowane".

    Wyrok TK

    Opinia publiczna dowiedziała się o przyczynach śmierci Izabeli z wpisu prawniczki rodziny, która napisała wprost, że śmierć 30-latki jest konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 20 października 2020 r.
    Ziemiec dopytywał Niedzielskiego, czy sprawa ta jest pokłosiem orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Szef resortu zdrowia odparł:
    – Cały czas mamy interpretację, która dopuszcza przerywanie ciąży, szczególnie właśnie w przypadku zagrożenia życia kobiety. I ta polityka powinna być stosowana. I stąd te wytyczne Konsultanta Krajowego, które oczywiście również w imieniu ministra zdrowia są wydawane.
    Przypominamy, że przepisy prawa dotyczącego aborcji zostały zmienione na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku. Wcześniej obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana tzw. kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu.TK uznał za niekonstytucyjną przesłankę usuwania ciąży ze względu na nieodwracalnego upośledzenia płodu.

    Protesty w całej Polsce

    Na sobotę, 6 listopada zaplanowano protesty w całej Polsce, aby uczcić pamięć zmarłej Izabeli i sprzeciwić się zaostrzeniu przepisów aborcyjnym. Zapytany o sobotnie demonstracje, powiedział:
    – Wiadomo, że to jest sprawa, która wywołuje ogromne emocje społeczne. Poprosiłem NFZ o to, żeby różne sygnały, bo teraz pojawia się dużo nowych sygnałów, że w jakichś innych miejscach dzieją się takie sytuacje wyjaśniać. I okazuje się, że przynajmniej dwie informacje, które wczoraj były kolportowane przez media społecznościowe - były nieprawdziwe - zauważył. Dodał, że "każdy ma prawo do wyrażania swoich myśli".