Zbigniew Boniek w 2021 roku przestał być prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obecnie jest wiceprezydentem UEFA.
Zbigniew Boniek w 2021 roku przestał być prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obecnie jest wiceprezydentem UEFA. Fot. Piotr Molecki/East News

Matty Cash zalicza właśnie swoje pierwsze zgrupowanie, jako pełnoprawny reprezentant Polski. Wiele wskazuje na to, że Paulo Sousa da zadebiutować piłkarzowi podczas dwóch ostatnich meczów eliminacyjnych do MŚ 2022. Okazuje się jednak, że gdyby prezesem PZPN był Zbigniew Boniek, Casha mogłoby nie być w kadrze.

REKLAMA
Zaskakujące wieści odnośnie sytuacji z nowym reprezentantem Polski podał brytyjski dziennik "The Guardian". Brytyjczycy są ciekawi debiutu jednego z najlepszych na swojej pozycji w Premier League piłkarza. Aston Villa co prawda nie należy do czołowych drużyn w lidze angielskiej, ale historia Casha w reprezentacji Polski jest ciekawa.
– Poprzedni prezes związku, Zbigniew Boniek nie chciał mnie wysłuchać. Nie był niegrzeczny, ale nie "kupił" pomysłu, żebym grał dla Polski – szczerze przyznał Matty Cash, cytowany przez dziennik.
Skoro po głowie dostało się Zbigniewowi Bońkowi, jego następca zebrał komplementy. Fakt faktem, za kadencji "Zibiego" bardzo mało było o jakichkolwiek pomysłach z paszportami dla piłkarzy, którzy mogliby dołączyć do reprezentacji Polski, tak jak Cash.
Kiedy na czele Polskiego Związku Piłki Nożnej pojawił się nowy prezes, Cezary Kulesza, sprawa angielskiego piłkarza mocno przyspieszyła.
– Nowy prezes okazał się pomocny, podszedł do tematu otwarty. Czułem, że chce załatwić jak naszybciej wszelkie procedury. Podobnie do sprawy podszedł Paulo Sousa. [...] Wymieniliśmy kilka uwag o grze polskiej reprezentacji. Było o taktyce, ustawieniu, stylu treningów. Czuję, ze mogę się dobrze wpasować w zespół – dodał nowy piłkarz kadry.
Cash będzie miało okazję do debiutu już w najbliższy, długi weekend. Już w piątek reprezentacja Polski rozegra wyjazdowy mecz z Andorą (g. 20:45). Trzy dni później Biało-Czerwonych czeka mecz z starcie z Węgrami. Spotkanie zostanie rozegrane na PGE Narodowym im. Kazimierza Górskiego (g. 20:45).
Polacy zajmują drugie miejsce w grupie I. W ośmiu meczach Robert Lewandowski i koledzy wygrali pięć razy, dwa razy remisując oraz przegrywając raz - na wyjeździe z liderem tabeli - Anglikami (1:2).
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut