Xavi wrócił do Barcelony i musiał się złapać za głowę, po tym co zastał w klubie
Xavi wrócił do Barcelony i musiał się złapać za głowę, po tym co zastał w klubie Fot. AFP/EAST NEWS

Xavi Hernandez w sobotę został nowym trenerem FC Barcelona, w poniedziałek został zaprezentowany na Camp Nou, a już w środę media w Hiszpanii informują, że zabrał się za porządkowanie spraw w drużynie i w ogóle w klubie. Pracę stracił trener przygotowania fizycznego i jeden z fizjoterapeutów, a piłkarze będą trenować według nowych zasad. Legenda ma pełne poparcie władz klubu oraz jego kibiców.

REKLAMA
Hiszpańskie media śledzą każdy ruch i każdy krok Xaviego, od kiedy ten wrócił do Barcelony i w sobotę został jej trenerem. A legenda Blaugrany zaczyna sprzątać bałagan w drużynie, który zostawił Ronald Koeman. I układać pewne sprawy tak, by nie stały na głowie. Zaczęło się od analizy sztabu szkoleniowego klubu, a także przydatności piłkarzy do drużyny.
Nowy trener od razu poinformował napastnika Luuka de Jonga o tym, że do końca roku nie zagra w barwach Barcy, a w styczniu wróci z wypożyczenia do Sevilla FC. Kolejnym ruchem była dymisja trenera przygotowania fizycznego oraz jednego z fizjoterapeutów. Przyczyna jest prosta, w zespole jest plaga kontuzji, nawet dziewięciu kluczowych graczy było ostatnio nieprzydatnych do gry.

Xavi postawił na swoich sprawdzonych współpracowników, a następnie zaczął modyfikować zasady współpracy z zawodnikami. Od teraz każdy z nich musi stawić się w klubie 90 minut przed rozpoczęciem każdego treningu. Razem będą jeść posiłki, zresztą te przygotuje dietetyk Barcelony według wskazówek i preferencji każdego z graczy. Jeśli ktoś się spóźni lub nie dotrze na zajęcia, zapłaci słono za złamanie zasad.
W klubie już porównują porządki do czasów Josepa Guardioli, a Xavi zażądał od zawodników większej dyscypliny w życiu prywatnym. Dwa dni przed meczem piłkarze mają wracać do domów przed północą, a każdy daleki wyjazd poza miasto mają konsultować ze sztabem szkoleniowym drużyny. Piłkarze nie mogą też surfować i mają się prowadzić bardziej profesjonalnie. Aż dziw bierze, że dopiero Xavi zwrócił na to uwagę w klubie.

Xavi Hernandez w barwach Dumy Katalonii rozegrał 505 meczów ligowych, jest symbolem najlepszych czasów w historii Barcelony. Powrót Xaviego, który z drużyną zdobywał osiem razy mistrzostwo Hiszpanii, cztery razy wygrał Ligę Mistrzów i wywalczył dwa klubowe mistrzostwa świata, już porównywany jest do zatrudnienia przed laty Josepa Guardioli w roli szkoleniowca.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut