
W ostatnim czasie Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak sugerował, że dobrym pomysłem byłoby ponad dwukrotne zwiększenie liczebności polskiej armii, do 300 tys. żołnierzy. IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej" przepytał Polaków, co sądzą o tym pomyśle. Zdania były dość podzielone.
REKLAMA
IBRiS przepytał na zlecenie gazety grupę Polaków, co sądzą o pomyśle zwiększenia liczby żołnierzy. Zdania są podzielone. Spośród badanych 39 proc. popiera takie rozwiązanie. Według 48 proc. respondentów liczba żołnierzy jest odpowiednia, zaś 3 proc. jest wręcz za zmniejszeniem armii. Pozostałe 10 proc. nie miało zdania.
Aż 86 proc. spośród osób popierających zwiększenie armii, to zwolennicy Zjednoczonej Prawicy, zaś 75 proc. z nich – popiera Andrzeja Dudę. Większość ze zwolenników pomysłu Błaszczaka powiedziała, że ogląda TVP Info (71 proc.) i/lub "Wiadomości" na TVP 1 (61 proc.) oraz, że jest wierząca i praktykująca (78 proc.).
Błaszczak chce zwiększyć armię
Obecnie w szeregach Wojska Polskiego jest 140 tys. żołnierzy – zarówno zawodowych, jak i ochotników. Jednak szef MON Mariusz Błaszczak promuje pomysł "wielkiej armii". Chce by była co najmniej dwa razy bardziej liczna niż dotychczas. Liczba zawodowych żołnierzy miałaby wzrosnąć w ciągu 10 lat przynajmniej do 250 tys., zaś ochotników z Wojsk Obrony Terytorialnej miałoby być około. 50 tys.Czytaj także: Gen. Polko nie zasnął na konferencji Błaszczaka i Kaczyńskiego. Tak ocenia zmiany w wojsku [WYWIAD]
Jak podaje "Rzeczpospolita", na razie nie wiadomo, czy ten pomysł był konsultowany ze specjalistami, a także, na jaki etapie jest pod względem prawnym. MON nie ujawnił też, ile realizacja ich planu mogłaby kosztować. Błaszczak na prezentacji założeń ustawy o obronie ojczyzny stwierdził jedynie tajemniczo, że ministerstwo dysponuje "mechanizmem pozwalającym pozyskać dodatkowe fundusze".
