
Kylian Mbappe strzelił cztery gole dla reprezentacji Francji, a ta pokonała aż 8:0 (3:0) Kazachstan i przypieczętowała awans na mundial w Katarze w efektowny sposób. W sobotni wieczór w Paryżu Francuzi uczcili pamięć ofiar zamachów sprzed sześciu lat, trzeba przyznać, że zrobili to we wspaniały sposób. Mistrzowie świata zagrali wprost fantastycznie.
REKLAMA
Francuscy mistrzowie świata w sobotę na paryskim Parc des Princes mogli zapewnić sobie awans na przyszłoroczny mundial w Katarze. Wystarczyło w dowolnych rozmiarach pokonać najsłabszy w grupie D Kazachstan i wykorzystać fakt, że Ukraina w sobotę punktów nie zdobędzie, bo pauzuje. Les Bleus do gry ruszyli w optymalnym składzie, z duetem Karim Benzema - Kylian Mbappe na szpicy.
Nim rozpoczęła się gra, kibicie i piłkarze oddali hołd ofiarom zamachów z 13 listopada 2015 roku. Właśnie w sobotę minęło sześć lat od tragicznej nocy, gdy terroryści w Paryżu zaatakowali w pięciu miejscach jednocześnie, m.in. pod stadionem Stade de France, gdzie miał się odbyć mecz Francja - Niemcy. Zginęło wówczas 137 osób, a zamach okazał się dziełem tzw. Państwa Islamskiego.
Trójkolorowi szybko zajęli się grą po rozpoczęciu meczu i zdominowali Kazachów. A w roli głównej wystąpił znakomity Kylian Mbappe, który w nieco ponad pół godziny skompletował hat-tricka. Wynik otworzył już w 6. minucie spotkania, gdy wpadł w swoim stylu w pole karne i mocnym strzałem nie dał szans golkiperowi gości. Później wykorzystał idealne podanie Kingsleya Comana, a w 32. minucie jego wrzutkę.
Kazachowie z rzadka atakowali, razili bezradnością i po prostu czekali na koniec pierwszej połowy. W drugiej nie mieli wiele więcej do powiedzenia, a tym razem za nękanie ich wziął się Karim Benzema. Najpierw w 55. minucie po podaniu Theo Hernandeza, po chwili rozklepując defensywę gości wespół z Kylianem Mbappe. Jeszcze swoje trafienie, premierowe w kadrze, zapisał Adrien Rabiot i zadanie było wykonane.
Ale piłkarze Didiera Deschampsa dalej atakowali, w 84. minucie z rzutu karnego na 7:0 trafił Antoine Griezmann, który po chwili odsłonił koszulkę, a na niej datę zamachów sprzed sześciu lat. Czwartego gola w sobotni wieczór po szybkiej akcji z Moussą Diabym zdobył Kylian Mbappe. Trójkolorowi efektownie rozprawili się z Kazachami i przypieczętowali awans na MŚ. W ten sposób oddali też hołd ofiarom zamachów sprzed lat.
Francja - Kazachstan 8:0 (3:0)
Bramki: Kylian Mbappe (6, 12, 32, 87), Karim Benzema (55, 59), Adrien Rabiot (75), Antoine Griezmann (84-karny)
Bramki: Kylian Mbappe (6, 12, 32, 87), Karim Benzema (55, 59), Adrien Rabiot (75), Antoine Griezmann (84-karny)
Bezcenne trzy punkty w Zenicy wywalczyli Finowie, którzy są blisko zapewnienia sobie występu w barażach o MŚ. Suomi do przerwy prowadzili z Bośniakami, choć Teemu Pukki zmarnował rzut karny (ręką zagrał Miralem Pjanić), a z boiska za koszmarny faul wyleciał zasłużenie Jukka Raitala. Bramkę na wagę prowadzenia dał gościom Marcus Forss w 29. minucie meczu.
Bośniacy spisywali się bardzo słabo, nie potrafili nawiązać walki, a już w 51. minucie Robin Lod podwyższył na 2:0. Wreszcie gospodarze przycisnęli grających w osłabieniu Finów, w 69. minucie bramkę kontaktową strzelił Luka Menalo, ale ostatnie słowo należało do Suomi. Daniel O'Shaughnessy w 73. minucie zapewnił wygraną i drugie miejsce w stawce Finlandii, Bośniacy nie pojadą na MŚ. A Finów czeka walka z Ukrainą o występ w barażach.
Bośnia i Hercegowina - Finlandia 1:3 (0:1)
Bramki: Luka Menalo (69) - Marcus Forss (29), Robin Lod (51), Daniel O'Shaughnessy (73)
Czytaj także:Bramki: Luka Menalo (69) - Marcus Forss (29), Robin Lod (51), Daniel O'Shaughnessy (73)
