Belgowie rozprawili się z Estończykami i mają zasłużony awans na mundial w Katarze
Belgowie rozprawili się z Estończykami i mają zasłużony awans na mundial w Katarze Fot. JOHN THYS/AFP/East News

Reprezentacja Belgii pokonała w Brukseli Estonię 3:1 (1:0) i pewnie wygrała zmagania w grupie E eliminacji mistrzostw świata w Katarze. Blisko awansu była w sobotę Holandia, która prowadziła już 2:0 z Czarnogórą w Podgoricy, by stracić dwa gole w końcówce i niemal pewne zwycięstwo. O awans Oranje muszą się postarać we wtorek na swoim terenie.

REKLAMA
Reprezentacja Holandii, liderująca w grupie G, mogła w sobotę zapewnić sobie awans na mistrzostwa świata w Katarze, bo punkty zgubili Norwegowie, którzy zremisowali 0:0 z Łotwą w Oslo. Skandynawowie bez kontuzjowanego Erlinga Haalanda nie potrafili ograć słabeusza, za to Turcja wygrała z Gibraltarem 6:0 (3:0) i doścignęli Norwegów w rywalizacji o baraże. Oranje tymczasem stanęli przed szansą, by wygrać rywalizację.

Musieli tylko pokonać Czarnogórę w Podgoricy, co dawało zapas czterech punktów nad rywalami i pewne pierwsze miejsce na kolejkę przed końcem eliminacji MŚ. Oranje nie zachwycali przed przerwą, ale prowadzili, bo Marko Janković faulował przed własną bramką, a rzut karny na gola zamienił Memphis Depay. Piłkarz FC Barcelona trafił w eliminacjach po raz dziesiąty.
W drugiej połowie Mechaniczna Pomarańcza błyskawicznie podwyższyła prowadzenie. Denzel Dumfries urwał się na prawej flance, zagrał przed bramkę, a tam piętą Memphis Depay skierował piłkę do bramki miejscowych i zdobył swojego gola numer 11. w eliminacjach. Wszystko szło jak po maśle, aż... Czarnogóra w końcówce zdobyła dwa gole. Najpierw zaskoczył rywali debiutant Ilija Vukotić, a po chwili wyrównał Nikola Vujnović.
Czarnogóra - Holandia 2:2 (0:1)
Bramki: Ilija Vukotić (82), Nikola Vujnović (86) - Memphis Depay (24-karny, 54)
Solidnie na awans zapracowali Belgowie, którzy w sobotę na Stadionie Króla Baudouin'a w Brukseli podejmowali Estonię. Czerwone Diabły wygrały pięć z sześciu meczów w grupie E, w sobotę mieli wygrać po raz szósty, co bez względu na wyniki rywali dawało awans na MŚ. Miejscowi do pracy zabrali się bardzo szybko, Yannick Ferreira Carrasco asystował, a Christan Benteke trafił na 1:0 już w 11. minucie pojedynku.
Po zmianie stron Yannick Ferreira Carrasco zamienił się w strzelca, a Christian Benteke w asystenta, kibice fetowali drugiego gola i już nic nie mogło pozbawić piłkarzy Roberto Martineza triumfu w grupie E. Ale Estonia zaskoczyła faworyta, Erik Sorga zdobył dwadzieścia minut przed końcem bramkę kontaktową. Zaraz odpowiedział mu jednak Thorgan Hazard, Czerwone Diabły pewnie wygrały zmagania w grupie E.

W barażach niemal na pewno zagra Walia, która rozbiła na Cardiff City Stadium Białoruś 5:1 (2:0). Smoki mają trzy punkty przewagi nad Czechami, obie ekipy rozegrają po jednym spotkaniu. Walia będzie na swoim terenie gościć Belgię, Czechów czeka starcie z Estonią. By wyprzedzić Wyspiarzy nasi sąsiedzi muszą liczyć na triumf Belgów i sami wygrać powinni różnicą trzech bramek.
Belgia - Estonia 3:1 (1:0)
Bramki: Christian Benteke (11), Yannick Ferreira Carrasco (53), Thorgan Hazard (74) - Erik Sorga (70)
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut