
Niezależność władzy sądowniczej w Polsce przedstawia się coraz gorzej. Według najnowszego indeksu przygotowanego przez firmę Verisk Maplecroft zagrożenie dla sędziowskiej niezależności wzrasta najbardziej właśnie w Polsce oraz w Chinach i Rosji. Kraj nad Wisłą awansował w tym niechlubnym rankingu od 2017 roku aż o 50 miejsc.
REKLAMA
Indeks niezależności sądownictwa. Polska najgorsza w UE
W raporcie Verisk Maplecroft podkreślono, że Polska odnotowała najgorszy wynik na przestrzeni ostatnich czterech lat. Nasz kraj awansował z 118. na 61. miejsce, co oznacza gorszą pozycję od Węgier, które poprzednio miały najsłabszy wynik w UE.Tak dużą zmianę twórcy raportu tłumaczą reformą sądownictwa Prawa i Sprawiedliwości, którą przeprowadzono w 2018 roku. Przypomniano, że była ona powodem konfliktu Polski z Unią Europejską, która uznała nowe przepisy za niezgodne z unijnym prawem i wstrzymało fundusze z KPO dla Polski.
"Działania, takie jak upolitycznione atakowanie zagranicznych firm medialnych, w szczególności TVN24, wskazują na negatywne zmiany w wielu wskaźników politycznych i praw człowieka" – oceniają autorzy badania.
Spadek niezależności sądownictwa na świecie
Indeks niezależności sędziowskiej wskazuje, że jest ona coraz bardziej zagrożona na całym świecie, niezależnie od systemu politycznego. Badanie wykazało m.in., że ingerencja rządu w system prawny wzrosła w 45. państwach."Znaczący wzrost zagrożenia niezależności sądownictwa zaobserwowano na wszystkich kontynentach, ale sytuacja najszybciej pogorszyła się w Polsce, Wenezueli, Chinach, Czechach i Rosji" – podkreślono w raporcie. Badacze podkreślają, że spadek niezależności sądownictwa stanowi ryzyko przekrojowe.
Po pierwsze, zagraża uczciwemu stosowaniu przepisów handlowych i utrzymaniu zdrowego, konkurencyjnego środowiska biznesowego. Dla firm działających w krajach 'wysokiego' ryzyka może to oznaczać brak możliwości regresu w przypadku renegocjacji umów lub wywłaszczenia mienia.
"Po pierwsze, zagraża uczciwemu stosowaniu przepisów handlowych i utrzymaniu zdrowego, konkurencyjnego środowiska biznesowego. Dla firm działających w krajach 'wysokiego' ryzyka może to oznaczać brak możliwości regresu w przypadku renegocjacji umów lub wywłaszczenia mienia".
"Po drugie, podważa ochronę praw człowieka, umożliwiając państwom nakładanie kar prawnych na grupy opozycji politycznej, aktywistów czy dziennikarzy" – dodano.
Czytaj także: