Dekoracje świąteczne najwcześniej pojawiają się w centrach handlowych
Dekoracje świąteczne najwcześniej pojawiają się w centrach handlowych Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta

Jak co roku, tuż po 1 listopada, gdy tylko z wystaw znikną dekoracje funeralne, zewsząd zaczynamy być atakowani świętami Bożego Narodzenia. Zachodni marketing przypomina złego Grincha, który ukradł nam naszą polską tradycję. Czy [Waszym zdaniem] powinniśmy z tym walczyć? A może święta to tak przyjemny czas, że warto go wydłużyć za wszelką cenę?

REKLAMA
Gdy spojrzymy na najnowsze numery kolorowych magazynów, możemy poczuć się zagubieni w czasie. Zaraz zaraz, czy to już koniec grudnia? Na wszystkich okładkach choinki, bombki, święte mikołaje. W środku - sesje gwiazd przygotowujących rodzinną wigilię.
Nie lepiej jest w innych mediach - radia już w listopadzie zaczynają nas katować bożonarodzeniowymi przebojami, które są urocze za pierwszymi kilkoma razami, ale później powodują mdłości. W telewizji tylko czekać reklam z puszystym czerwonym krasnoludem, opatentowanym przez amerykański koncert. Centra handlowe obwieszają się gwiazdkami, bombkami i czerwonymi kokardkami - już dziś przed warszawską Galerią Mokotów stanęła wielka choinka. Aspekt religiny - w końcu to jedne z najważniejszych dni w Kościele katolickim - jest zupełnie przesłonięty przez konsumpcjonizm. Przez to wszystko wiele osób już na kilka tygodni przed 24 grudnia ma przez to świąt po prostu dosyć.
logo
Boże Narodzenie zdominowało już okładki kolorowych magazynów Fot. naTemat

Oczywiście jednak nie wszyscy - są i tacy, którzy mimo świadomości, że atakowanie nas Bożym Narodzeniem to zabieg stricte marketingowy, mający nas zmusić do wydania zawrotnych sum (statystyczna polska rodzina w tym roku na święta wysupła aż 1200 zł, jak podał dziś Deloitte), tak bardzo lubią ten nastrój, że chcą się nim delektować jak najdłużej. Zachwycają się świątecznymi dekoracjami na ulicach miast i wystawach sklepów, nucą kolędy, polują tygodniami na prezenty dla najbliższych.
Czy [Waszym zdaniem] to dobrze, że święta trwają dwa miesiące? Czy irytuje Was bożonarodzeniowy szał w sklepach i mediach? A może lubicie ten czas?