
Cracovia ograła skromnie 1:0 (0:0) faworyzowany Raków Częstochowa, ale po golu, który śmiało może zostać bramką sezonu w PKO Ekstraklasie. Otar Kakabadze uderzył zza pola karnego tak, jakby zamiast nogi miał młot i zapewnił Pasom trzy "oczka". Wygrał, tym razem z Zagłębiem w Lubinie, Radomiak Radom.
REKLAMA
Na Dolnym Śląsku trzy "oczka" niespodziewanie gładko straciło Zagłębie, które gościło w poniedziałek beniaminka z Radomia. Goście prowadzili po bramkach Raphaela Rossiego i Karola Angielskiego, ustawiając sobie mecz w pierwszych dwóch kwadransach. Później sporo się działo, a Miedzowi mogli wrócić do meczu zaraz po przerwie. Mieli jedenastkę.
Filip Starzyński zmarnował jednak rzut karny, a chwilę później doszło na murawie do zamieszania. Karol Angielski nadepnął rywala i wyleciał z boiska, a piłkarzom puściły nerwy i na murawę wtargnął rezerwowy Zagłębia Sasa Balić, który zaatakował piłkarza Radomiaka. Sędzia i jemu pokazał czerwoną kartkę, ale grające w przewadze Zagłębie nie potrafiło strzelić choćby jednej bramki. Radomiak w lidze jest nadal piąty.
Zagłębie Lubin - Radomiak Radom 0:2 (0:2)
Bramki: Raphael Rossi (14), Karol Angielski (27)
Bramki: Raphael Rossi (14), Karol Angielski (27)
Niewiele działo się w Krakowie przed przerwą, gdzie Cracovia gościła Raków Częstochowa i gdzie wrócił na trenerską ławkę Jacek Zieliński. I to po czterech latach przerwy od prowadzenia ekip z PKO Ekstraklasy. Niewiele się działo aż do 69. minuty, gdy fenomenalnym uderzeniem popisał się Gruzin Otar Kakabadze. Cóż to był za kapitalny strzał!
Goście znaleźli się w trudnej sytuacji, ale do końca atakowali i szukali choćby punktu. Nie udało się, świetnie bronił Karol Niemczycki, a w samej końcówce jeszcze Otar Kakabadze mógł podwyższyć na 2:0. I tak został bohaterem, Pasy wygrały pierwszy raz od połowy października i idą w górę tabeli. Raków drugi raz w sezonie przegrał, w tabeli jest czwarty.
Cracovia Kraków - Raków Częstochowa 1:0 (0:0)
Bramka: Otar Kakabadze (69)
Czytaj także:Bramka: Otar Kakabadze (69)
