Wiceminister sprawiedliwości chce surowszego wyroku dla Beaty Kozidrak.
Wiceminister sprawiedliwości chce surowszego wyroku dla Beaty Kozidrak. fot. Piotr Matusewicz / East News

– Wszyscy są równi wobec prawa i kara powinna być surowa. To jest przestępca – powiedział bez ogródek w rozmowie z "Newsroom" WP wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Był to jego komentarz w sprawie odwołania się Beaty Kozidrak od wyroku skazującego ją na 6 miesięcy prac społecznych za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

REKLAMA
Przypomnijmy, że znana piosenkarka została zatrzymana przez policję we wrześniu. Jak powiedział wtedy naTemat rzecznik mokotowskiej policji, podkom. Robert Koniuszy, funkcjonariuszy wezwał jeden z kierowców, ponieważ "pojazd jadący przed nim poruszał się od krawężnika do krawężnika".
Okazało się, że auto prowadziła Beata Kozidrak. Badanie alkomatem wykazało, że liderka zespołu Bajm miała dwa promile w wydychanym powietrzu. W listopadzie sąd rejonowy w Warszawie skazał ją na sześć miesięcy prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Ponadto przez pięć lat nie będzie mogła prowadzić pojazdów i musi wpłacić 10 tys. zł grzywny na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Woś chce surowszego wyroku dla Kozidrak

Artystka uznała to za zbyt surową karę. Jej adwokat postanowił odwołać się od wyroku. – Obrońcy za to płacą, więc powiedział to, co musiał. Nie powinniśmy mieć w Polsce do czynienia z tym, że kiedy przed majestatem sądu staje celebryta, to nagle sędzia z podziwem patrzy na przestępcę – powiedział z przekąsem w rozmowie z "Newsroom" WP wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.
Wiceprezes Solidarnej Polski przychyla się do stanowiska prokuratury, która chce zaostrzenia kary dla Kozidrak i zamierza zaskarżyć wyrok sądu. – Jak ktoś po pijaku wsiada za kółko, stwarza ryzyko, powinien być traktowany maksymalnie surowo. I my teraz zmieniamy kodeks karny, żeby także przestępców, którzy jeżdżą pod wpływem alkoholu surowiej karać – podkreślał.
Stwierdził, że sąd wydał – jak powiedział – "zbyt łagodną karę", dlatego, że miał do czynienia z osobą znaną. – W tym przypadku nie powinno mieć miejsca to, że sędzia patrzy z podziwem, bo celebryta przyszedł na salę sądową. Tylko powinien wymierzyć adekwatną karę – oznajmił Woś.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut