mat. Polska Misja Medyczna

Tymczasowy namiot w obozie dla uchodźców staje się dla nich często drugim domem, gdzie – na niewielkiej przestrzeni – żyją całymi rodzinami. Niskie temperatury zimą nie ułatwiają przetrwania, a alejki prowadzące do punktów żywności czy toalet zamieniają się w błotniste potoki. Czasem i w takich sytuacjach trzeba myśleć o kolejnej ucieczce.

REKLAMA
W przygranicznych lasach gromadzą się uchodźcy, którzy – bez wody, jedzenia, ciepłych ubrań – koczują, by znaleźć schronienie. Jesienią i zimą trudna sytuacja panuje również w przepełnionych obozach dla uchodźców.
A w takich obozach i tak nie ma miejsca dla wszystkich. Jedynie część z 82 milionów uchodźców na świecie może liczyć na miejsce w obozie. W jednym namiocie żyje bardzo często kilkuosobowa rodzina.
Niezależnie od pory roku warunki nie są najprostsze. Latem foliowe wnętrze nagrzewa się nawet do 40 stopni, a zimą każdą szczeliną wdziera się woda, która – przy niskich temperaturach – marznie. Do tego wszechobecna wilgoć.
logo
mat. Polska Misja Medyczna
To od tych trudnych warunków zależy wszystko. Czy przetrwają, czy zachorują, czy będą mogli w ogóle opuścić zatłoczone namioty. Do tego, jeśli warunki atmosferyczne będą szczególnie trudne, może dojść do sytuacji, że nie dotrą do nich samochody z żywnością czy lekami.

Tymczasowe schronienie staje się domem

Mimo że dla uchodźców życie w namiocie jest w zamierzeniu sytuacją tymczasową, bardzo często staje się schronieniem na długie lata. Nowym, nie do końca idealnym, ale domem.
Alejki wokół namiotów w obozie dla uchodźców prowadzą do najważniejszych miejsc, m.in. do toalet, ale i do studni z wodą czy do punktów, gdzie dzielona jest żywność. Jesienią i zimą dróżki zamieniają się w błotniste alejki. Dlatego ciepłe ubrania, ale i nieprzemakające buty to podstawa. Każde, nawet najbardziej błahe przeziębienie, może skończyć się poważną chorobą, powikłaniami, a niekiedy nawet śmiercią.
logo
mat. Polska Misja Medyczna

Pomoc Polskiej Misji Medycznej

Ten rok to już kolejny raz, kiedy Polska Misja Medyczna udziela pomocy i prowadzi akcję, która ma przygotować do nadchodzącej zimy.
Tym razem działania skupione są na obozie Baharka i dystrykcie Al-Hamadaniya w irackim Kurdystanie. Polska Misja Medyczna nie tylko zapewnia zimowe ubrania, by najbardziej potrzebujące rodziny zdołały przetrwać ten trudny czas. Akcja pomocowa wspiera również lokalną klinikę, zapewniając bezpłatne leki.
Podobna pomoc zapewniana jest m.in. w Syrii i Afganistanie, gdzie mieszkańcy potrzebują nieprzerwanego dostępu do pomocy medycznej i materialnej.
Dorota Zadroga z Polskiej Misji Medycznej.

Aby pomoc miała rzeczywisty wpływ na poprawienie sytuacji rodzin mieszkających w obozach, musi odpowiadać ich potrzebom. Gabinetowi lekarskiemu musi towarzyszyć punkt apteczny, w którym można otrzymać lekarstwa przepisane podczas wizyty i od razu przystąpić do leczenia, bez odbywania kosztownej wizyty w najbliższym mieście. Kuracja jednego członka rodziny pozwala uchronić wszystkie osoby z jego otoczenia przed zachorowaniem. Równie ważne są działania prewencyjne, jakim jest coroczne przygotowanie całego obozu do zimy.

Dlaczego pomoc jest tak ważna? Kiedy nie mogą dostawać potrzebnej im pomocy, po raz kolejny porzucają namiastkę domu, którą stworzyli.
Raporty, jakie rok do roku są przygotowywane, skupiają się na zmianach klimatycznych oraz na tym, jaki mają one wpływ na sytuację uchodźców. Bardzo często brak dostępu do wody czy pożywienia jest również przyczyną porzucania dotychczasowego miejsca zamieszkania.
Jak informuje Polska Misja Medyczna, elastyczna polityka migracyjna pozwalałaby zachować bezpieczeństwo i jest szczególnie istotna dla osób, które nie mogą już wrócić do swojego domu. A tych, niestety, z roku na rok tylko przybywa.
Jeśli chcesz wesprzeć akcję Polskiej Misji Medycznej, możesz przekazać darowiznę na numer konta: 62 1240 2294 1111 0000 3718 5444