
Trwa akacja ratunkowa po sobotnich wstrząsach w kopalni w Bielszowicach (woj. śląskie). Rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski poinformował, że udało się nawiązać kontakt z jednym z poszukiwanych górników. Wciąż nie udało się odnaleźć drugiego z nich.
REKLAMA
Trwa akcja poszukiwawcza
Od rana trwa akcja ratunkowa na terenie kopalni w Bielszowicach. Rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski przekazał dobre wieści o nawiązaniu kontaktu z jednym z dwóch zaginionych górników.– Nawiązano kontakt głosowy z jednym z górników. Udało mu się przekazać koc i wodę. Kontakt wzrokowy jest bardzo ograniczony, ale z relacji tego pracownika wynika, że widzi lampki górnicze ratowników – powiedział rzecznik cytowany przez Onet.
– Trudno ocenić, jak długo potrwa dotarcie do poszkodowanego oraz drugiego zaginionego - z nim nie ma na razie kontaktu, ale ratownicy odbierają sygnał z jego lampy górniczej. Akcja jest trudna pod względem technicznym – podkreślają przedstawiciele kopalni.
W kopalni w Bielszowicach doszło do wstrząsu
Jak informowaliśmy w naTemat.pl wstrząs w kopalni Bielszowice miał miejsce przed godziną 9 rano w sobotę. Doszło do niego w tzw. ruchu Bielszowice, części kopalni Ruda, należącej do Polskiej Grupy Górniczej na Śląsku. Takie informacje podał dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego.Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce na jednej ze ścian wydobywczych 780 metrów pod ziemią. Do wypadku doszło o godz. 8.52 w rejonie ściany 001Z w pokładzie 504.
– Po wstrząsie w tym rejonie została przerwana łączność, spadł przepływ powietrza. Nie ma kontaktu z dwoma ślusarzami – przekazał dyspozytor.
Akcję ratowniczą rozpoczęto o godzinie 9.22. – Na miejscu są ratownicy z kopalni, zostali też powiadomieni ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego – przekazał rzecznik PGG Tomasz Głogowski.
Czytaj także: