
Kilka tysięcy przeciwników wprowadzenia restrykcji sanitarnych, protestowało w niedzielę na ulicach Brukseli i Sofii. Wobec agresywnych demonstrantów policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego – podała agencja Associated Press.
REKLAMA
Protesty przeciwników wprowadzenia restrykcji
Protestujący w Belgii domagali się zniesienie paszportu covidowego umożliwiającego m.in. wstęp do barów czy obiektów sportowych oraz wyrazili swój sprzeciw wobec planowanego przez rząd nakazu szczepień przeciw COVID-19. W proteście uczestniczyły też zorganizowane grupy strażaków i pielęgniarek.W pewnym momencie doszło do zamieszek, demonstrujący przed budynkiem Komisji Europejskiej zaatakowali kordon policji. W odwecie służby użyły armatek wodnych i gazu łzawiącego. Nie ma informacji o rannych zarówno po stronie policji, jak i protestujących.
– Chcemy demokratycznego, a nie wzorowanego na dyktaturach podejścia do tego kryzysu. Wymóg posiadania paszportu sanitarnego jest sprzeczny z podstawowymi prawami człowieka – nawoływał jeden z inicjatorów protestu.
To nie pierwszy taki protest w Brukseli, pod koniec listopada ulice wyszło około 35 tys. osób. Tymczasem sytuacja epidemiologiczna w Belgii pogarsza się. Od października widać znaczny wzrost zachorowań. 2 grudnia odnotowano 23 tysiące nowych przypadków zakażeń koronawirusem. W ciągu ostatniego tygodnia liczba zachorowań wzrosła w Belgii o 6 proc. w porównaniu do poprzedniego tygodnia. W kraju w pełni zaszczepiono dotąd około 75 proc. populacji.
Czytaj także:Bułgarzy też protestują
Swoje niezadowolenie demonstrują na ulicach też Bułgarzy. Prtestujący w Sofii, domagają się zniesienia obowiązku posiadania paszportów covidowych. Sprzeciwiają się także obowiązkowi testowania dzieci na COVID-19 przed ich powrotem do nauki stacjonarnej. Według rodziców "nieuczciwe jest poddawanie testom zdrowe dzieci". Na wykonanie takiego testu rodzice muszą wyrazić pisemną zgodę.Wśród Bułgarów szerzą się bardzo silne nastroje antyszczepionkowe, również teorie spiskowe stają się coraz popularniejsze. Jedna z nich mówi o tym, że podczas testów na COVID-19 pobierany jest materiał biologiczny do tajemniczych eksperymentów medycznych.
W Bułgarii obecnie zaszczepionych jest 28 proc. ludności. Od początku pandemii zmarło w kraju w związku z zakażeniem koronawirusem 28 805 osób.