Trener Julian Nagelsmann ściskający Roberta Lewandowskiego po kolejnym zwycięstwie Bayernu Monachium.
Trener Julian Nagelsmann ściskający Roberta Lewandowskiego po kolejnym zwycięstwie Bayernu Monachium. Fot. Michael Weber IMAGEPOWER via www.imago-images.de

Przedłużenie kontraktu z Robertem Lewandowskim jest jednym z priorytetów Bayernu Monachium w nadchodzącym czasie. Mistrzowie Niemiec próbują różnych rozwiązań, żeby przekonać Polaka do pozostania w stolicy Bawarii. Prezydent klubu Herbert Hainer zaoferował nawet wsparcie przy zdobyciu dla "Lewego" Złotej Piłki.

REKLAMA
Robert Lewandowski, choć ma za sobą bardzo dobry rok, ostatecznie nie zdobył nagrody przyznawanej przez "France Football". W decydującym starciu przegrał minimalną liczbą głosów wyścig o Złotą Piłkę z innym wielkim piłkarzem, Lionelem Messim.
Zdaniem niektórych ekspertów Polak został skrzywdzony brakiem nagrody za 2020 rok. Wówczas "Lewy" wygrał z Bayernem Monachium upragnioną Ligę Mistrzów, w trudnym czasie związanym z pandemią COVID-19. Pandemia była też głównym argumentem przeciwko organizacji plebiscytu za pandemiczny okres. W rezultacie kapitan reprezentacji Polski stracił, kto wie, może nawet życiową szansę na sukces w wyścigu po prestiżową nagrodę.
Przegrana z gwiazdą Paris Saint-Germain dotknęła również szefów aktualnego mistrza Niemiec. Głos w sprawie zabrał m.in. prezydent Bayernu, Herbert Hainer.
– To było rozczarowanie. Robert zasługuje na Złotą Piłkę. Przyznanie mu nagrody za zeszły rok jest dobrym pomysłem. Chcielibyśmy, żeby ten temat został podtrzymany. Będziemy zabiegać, żeby doprowadzić go do szczęśliwego końca – przyznał prezydent Bayernu na łamach "Sport Bild".
Czytaj także:
Wsparcie ze strony Bayernu dla Polaka nie jest niczym dziwym, tym bardziej, że od kilkunastu dni coraz głośniej mówi się o rozpoczętych rozmowach w sprawie przedłużenia kontraktu przez Lewandowskiego. Kapitan Biało-Czerwonych ma umowę z monachijskim klubem do czerwca 2023 roku. Zainteresowanie "Lewym" jednak nie słabnie, a naprzeciw oczekiwaniom swojego klienta wychodzi również słynny agent, Pini Zahavi.
Pojawiają się informacje sugerujące, że Lewandowski chciałby obrać kierunek na wymarzony przed laty Real Madryt, w czym ma pomóc Zahavi. Dodatkowo zainteresowane Polakiem są też kluby grające w Premier League – lidze piłkarskiej uważanej za najmocniejszą na świecie. Kilka kierunków zatem jest.
– Najlepiej dla nas by było, gdyby został w klubie i nadal grał tak wspaniale. Uważam, że to możliwe, bo po Robercie nie widać, by stał się w ostatnich latach wolniejszy czy słabszy z piłką przy nodze. Uważam, że będzie grał na tym poziomie jeszcze przez kilka lat – przyznał niedawno Olivier Kahn, prezes klubu z Monachium.
W grze są duże pieniądze i każda ze stron będzie chciała jak najwięcej ugrać. Bayern poza chęcią pozostania Lewandowskiego w klubie odcina się od sprowadzenia do zespołu największego konkurenta Polaka wśród napastników w Bundeslidze. Mowa o rewelacyjnym Norwegu, Erlingu Haalandzie.
– To fantastyczne uczucie mieć Lewandowskiego w drużynie. Widzieliśmy to po raz kolejny chociażby w ostatnim meczu z Borussią i w tej kwestii nie planujemy żadnych zmian – przyznał prezydent Hainer.
Robert Lewandowski w Bayernie występuje od 2014 roku. Wcześniej w Bundeslidze bronił barw Borussii Dortmund, w latach 2010-14.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut