
Joshua Kimmich nie zaliczy drugiej połowy 2022 roku do szczególnie udanych. Piłkarz Bayernu Monachium większość czasu spędził poza murawą, mając problemy zdrowotne związane z tematyką COVID-19. W głównej mierze sprawa rozbija się o brak zaszczepienia pomocnika reprezentacji Niemiec.
REKLAMA
Podejście do szczepienia przeciwko COVID-19 ze strony znanego piłkarza Bayernu Monachium jest szeroko komentowane w Niemczech. Joshua Kimmich to pierwszy tak znany przypadek zawodnika, który poddał pod wątpliwość sprawę szczepień, świadomie nie decydując się na powszechnie stosowaną profilaktykę.
Pomocnik Bayernu i reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów publicznie publicznie poddawał pod wątpliwość zdrowotne konsekwencje przyjęcia szczepionki w przyszłości. W przypadku monachijskiego klubu wśród niezaszczepionych poza Kimmichem są również: Serge Gnabry, Jamal Musiala oraz Eric Choupo-Moting. Ten ostatni to bezpośredni rywal Roberta Lewandowskiego na szpicy Bayernu.
Kimmich w ostatnim czasie pauzował ze względu na przymusową kwarantannę. Bayern informował w oficjalnym komunikacie, że piłkarz znalazł się w grupie niezaszczepionych, którzy zostali zakażeni COVID-19.
Okazuje się jednak, że to nie koniec problemów związanych z Kimmichem. Niemiecki pomocnik nabawił się bowiem powikłań po koronawirusie. Mowa o "lekkich naciekach na płucach", które uniemożliwiają piłkarzowi powrót w najbliższym czasie. Założenie jest takie, żeby Kimmich wrócił do pełnej sprawności w styczniu 2022 roku.
Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, czy faktycznie Kimmich będzie gotów do powrotu, skoro mowa o poważnej sprawie, jaką są następstwa związane z płucami. A te w przypadku sportu, mają kluczowe znaczenie przy uprawianiu profesjonalnego zawodu piłkarza.
– Cieszę się, że moja kwarantanna dobiegła końca. Radzę sobie bardzo dobrze, ale nie jestem jeszcze w stanie w pełni trenować z powodu niewielkich nacieków w płucach. W związku z tym będę odbywał treningi odbudowujące. Nie mogę doczekać się powrotu w styczniu – optymistycznie odniósł się do sytuacji Kimmich.
Pierwotnie celem 26-letniego pomocnika Bayernu był powrót do gry na ostatni mecz grupowy w Lidze Mistrzów, w którym monachijczycy zmierzyli się z Barceloną. Okazało się jednak, że powrót do treningów przyniósł smutną niespodziankę zdrowotną, która póki co ponownie zatrzymuje szanse na powrót na murawę.
Czytaj także: