
Magda Mołek w rozmowie z Dorotą Wellman na swoim kanale na YouTube "W moim stylu" opowiedziała o incydencie podczas jazdy samochodem. Gdy grzecznie zapytała obcego mężczyznę, który wiele minut parkował auto, o to, jak długo to jeszcze potrwa, usłyszała skandaliczną i wulgarną odpowiedź.
REKLAMA
Magda Mołek od pewnego czasu nie pracuje już w TVN. Nie zrezygnowała jednak z roli dziennikarki – w 2020 roku założyła na YouTube kanał "W moim stylu", na którym przeprowadza rozmowy ze znanymi osobami. W ostatnim odcinku programu gościła u niej Dorota Wellman, dziennikarka i prowadząca "Dzień dobry TVN".
Mołek opowiedziała w nim o przemocy werbalnej, jakiej doświadczyła ze strony zupełnie obcego mężczyzny na ulicy. – Wjeżdżałam w jednokierunkową ulicę i widziałam, że dwaj panowie parkowali auto. Trwało to minutę, trzy, cztery, pięć… Ja nie trąbiłam, nic nie mówiłam, ale pomyślałam, że wysiądę i zapytam, jak długo to jeszcze potrwa: "Dzień dobry, przepraszam bardzo, jak długo to jeszcze potrwa? Czy mógłby pan przesunąć się w lewo, to wtedy przejadę?" – opowiadała.
Odpowiedź jednego z mężczyzn nie była uprzejma, ale wroga i skandaliczna. – Usłyszałam tak: "Najwcześniej za pięć minut, jak będę chciał". Następnie: „Spi**dalaj, nikt cię dzisiaj nie ru***ł" – relacjonowała Magda Mołek.
Dorota Wellman u Magdy Mołek
Rozmowa Magdy Mołek i Doroty Wellman w programie "W moim stylu" dotyczyła m.in. bieżącej polityki – współprowadząca "Dzień Dobry TVN" skomentowała postawę Agaty Dudy. Wellman nie miała dla Pierwszej Damy ciepłych słów. – Nie chcę rozmawiać z Agatą Dudą. Dlatego, że nie interesuje mnie, co ma do powiedzenia – stwierdziła.– Jeśli ktoś pełni w państwie taką funkcję, jest pierwszą damą, ma taką możliwość, taką życiową szansę, żeby zrobić wiele dobrych rzeczy i nie wykorzystuje tej sytuacji do tego, żeby zajmować się istotnymi sprawami kobiet, dzieci, rodzin, żeby nie tylko prezentować się w pięknych sukniach na dożynkach, tylko żeby zrobić coś naprawdę dobrego... chociażby dla szkolnictwa, kiedy się jest nauczycielem – tłumaczyła dalej swoje stanowisko Wellman.
Prezenterka TVN stwierdziła, że obecna pierwsza dama pełni jedynie obowiązki reprezentacyjne. – Pokazuje się, kiedy musi, albo wyjeżdża z biurem podróży ze swoim mężem po całym świecie, to w ogóle mnie nie interesuje, co ma do powiedzenia – powiedziała.
Na koniec Wellman stwierdziła, że sama mogłaby być żoną prezydenta. – Nie robić nic? Super. Superfucha. Chciałabym być pierwszą damą – dodała na koniec.
Czytaj także: