
Piłka nożna i sportowa rywalizacja potrafią być tylko miłą przygrywką do czegoś większego, cenniejszego i godnego pochwały. Tak jak coroczna akcja Betisu Sewilla, który zebrał w niedzielę tysiące pluszowych miśków, które trafią do potrzebujących dzieci w całym mieście. Biało-zieloni poprosili kibiców o pomoc, a ci nie zawiedli. Media na świecie obiegły zdjęcia lecących na murawę zabawek. Widok? Bezcenny!
REKLAMA
Niedzielny mecz Betisu Sewilla miał dla klubu i jego kibiców szczególne znaczenie. Oto na murawę Estadio Benito Villamarín w przerwie starcia z Realem Sociedad kibice wrzucili tysiące pluszowych miśków i maskotek. To nie był żaden protest ani wyraz dezaprobaty wobec klubu czy piłkarzy. Była to zorganizowana akcja fanów, a stoi za nią sam klub.
Co się wydarzyło? Real Betis Balompie od lat zbiera pluszaki tuż przed świętami, a później przygotowuje paczki dla niepełnosprawnych i potrzebujących dzieci w stolicy Andaluzji. Kibice i w tym roku zostali poproszeni o przyniesienie zabawek i wrzucenie ich na murawę w przerwie. Warunek? Miśki nie mogły być większe niż 35 centymetrów. I nie mogły być na baterie.
Te duże i te zasilane można było zostawić przed meczem na stadionie. Akcja zakończyła się sukcesem, zebrano kilka tysięcy zabawek. I jak przekazał klub, żadne dziecko nie zostanie bez prezentu w czasie świąt. Media na świecie obiegły zdjęcia lecących na murawę zabawek. Widok? Bezcenny!
I jeszcze z kronikarskiego obowiązku dodamy, że biało-zieloni ograli w niedzielę Real Sociedad aż 4:0 (1:0) i są w tabeli LaLiga na trzeciej pozycji, za plecami Realu Madryt i Sevilla FC, a przed FC Barcelona, Atletico Madryt czy ogranym właśnie Realem Sociedad. Betis na półmetku rozgrywek jest w czołówce i walczy o awans do Ligi Mistrzów.