
Temat zasadności szczepień podzielił nasze społeczeństwo. Dla wielu rodzin będzie też kością niezgody przy świątecznym stole. Niektórzy nawet do niego nie usiądą, bo nie chcą słuchać o tym, że źle postąpili, przyjmując szczepionkę. Inni zaś profilaktycznie wolą się nie spotykać z niezaszczepioną częścią rodziny. Jak przetrwać święta bez kłótni i pozostać przy swoich przekonaniach?
Nie spędzę więcej z nimi świąt!
Patrycja już wie, że nie spędzi świąt Bożego Narodzenia z częścią rodziny. Nie widziała się z nimi przez kilka lat, ale gdy się spotkała, przekonała się, że szybko nie dojdzie do kolejnego spotkania. Wszystko przez temat szczepień.Najpierw test
W rodzinie Klaudii sprawę postawiono jasno – jeśli spotkanie rodzinne, to tylko w gronie zaszczepionych.Zaszczepiłam się, bo chciałam spędzić razem święta
Marta mieszka w Szwecji. Rodzina jej chłopaka powiedziała wprost – szczepienie albo święta osobno.Przy każdej okazji namawiali nas, żeby się zaszczepić, aż w końcu to zrobiliśmy, ale nie uważam ze namawianie i grożenie jest słuszne.
Niezaszczepieni mówią "nie" zaszczepionym
W rodzinie Łukasza to osoby, które nie przyjęły szczepionki, wolą nie spotykać się z zaszczepionymi. Traktują je jako zagrożenie.To nie są osoby, które nie wierzą w koronawirusa. Zdają sobie sprawę, że jest to groźny wirus, ale nie chcą się szczepić, bo według nich dopiero za jakiś czas dowiemy się, jak groźna jest ta szczepionka. Uznają osoby zaszczepione za zagrożenie, bo nawet, jak ten zaszczepiony się zakazi, to może roznosić wirusa. Dlatego wolą się nie spotykać z zaszczepionymi.
Ja się nie szczepię, ale wy pokażcie certyfikaty
Kasia opowiedział historię cioci, której pandemia "przysłużyła się", ponieważ zwolniła ją z obowiązku widywania się z rodziną podczas świąt Bożego Narodzenia.Nie pomagają ani prośby, ani groźby. Chcąc namówić ją na szczepienie, stwierdziła, że jest za stara, innym razem, że już się zapisała, ale zapomniała. Przy czym od nas tego wymaga i prosiła nas nawet o pokazanie certyfikatów!
Toksyczna presja
Różnimy się, mamy odmienne zdania na poszczególne tematy. Inne doświadczenie, inaczej spoglądamy na niektóre kwestie. Dopóki potrafimy ze sobą rozmawiać, dyskutować i starać się wzajemnie zrozumieć, możemy obok siebie funkcjonować.Jak rozmawiać z rodziną?
Zdaniem Zuzanny Kuhl w sytuacji, gdy słyszymy insynuacje rodziny, że postąpiliśmy źle przyjmując szczepionkę, powinniśmy mówić, co czujemy.To, co możemy wtedy zrobić, to na przykład podziękować za troskę. Jeśli intencją komentującego było wywarcie na nas wpływu, taka odpowiedź sprawi, że nie dajemy się wciągnąć w jego grę.
Generalnie zawsze mówmy, co czujemy. Jeśli uważamy, że to nasza sprawa, powiedzmy to, np. "Ty się nie zaszczepiłeś, bo uważasz, że to słuszne. Ja się zaszczepiłam, bo uważam ze taka decyzja jest dla mnie słuszna. Chciałabym żebyś to uszanował, tak jak ja szanuje Twój wybór."
Może to brzmieć tak: "Chciałabym się z Tobą spotkać w święta, ale boje się o swoje zdrowie, a Ty się nie zaszczepiłeś. Może zdzwonimy się przed świętami, żeby pogadać i złożyć sobie życzenia?"
