Zwłoki przy autostradzie A1 na Śląsku.
Zwłoki przy autostradzie A1 na Śląsku. Fot. Damian Klamka/East News

Ciała dwóch młodych mężczyzn znaleziono przy autostradzie A1 w powiecie tarnogórskim. Okazuje się, że byli to poszukiwani 20-letni Dawid i 21-letni Adrian. Mieli rany postrzałowe.

REKLAMA
  • Policja odkryła ciała dwóch mężczyzn przy A1 w Świętoszowicach.
  • To zaginiony i poszukiwany przez rodzinę od kilku dni 20-letni Dawid z Gliwic oraz jego kolega 21-letni Adrian z Tarnowskich Gór.
  • Mężczyźni mieli rany postrzałowe.
  • Ciała młodych mężczyzn znalezione przy autostradzie A1

    Zwłoki znajdowały się obok drogi technicznej przy A1 w Świętoszowicach. Jak podaje portal Onet, byli to dwaj zaginieni i poszukiwani mężczyźni: 20-letni Dawid z Gliwic oraz jego kolega 21-letni Adrian z Tarnowskich Gór.
    Mundurowi ustalili, że 20-latek wyszedł z domu 13 grudnia, ok. godziny 18.30. Bliskim powiedział, że wróci do domu przed 21. Następnego dnia, gdy nadal nie pojawił się w mieszkaniu, a zbliżała się noc, rodzina poinformowała policję. Matka chłopaka za pośrednictwem mediów społecznościowych prosiła o pomoc w poszukiwaniach.
    Funkcjonariusze w wyniku śledztwa dowiedzieli się, że Dawida nie było w miejscu zatrudnienia od początku grudnia. Rodzina nic nie wiedziała o tym fakcie. Jako osobę, która mogłaby coś powiedzieć o ich synu podali 21-letniego Adriana.
    Mężczyzny też nie było jednak w domu od 9 grudnia. Bliscy myśleli, że wyjechał do pracy do Holandii. Zawiadomienie o zaginięciu zgłosili dopiero po rozmowie z policjantami.
    – Połączyliśmy fakty zaginięcia obu osób. Policjanci namierzyli samochód starszego mężczyzny w rejonie autostrady A1 – przekazała rzeczniczka śląskiej policji podinspektor Aleksandra Nowara w rozmowie z Onetem.
    Mundurowi przeszukiwali pogranicze Gliwic i Tarnowskich Gór z udziałem psa tropiącego z przewodnikiem, dronów z kamerami termowizyjnymi oraz przy wsparciu strażaków. W czwartek odkryli ciała obu mężczyzn przy A1.
    Początkowo RMF FM podało nieoficjalnie, że przy zwłokach leżał rewolwer na amunicję czarnoprochową. Tego typu broń można w Polsce kupić bez pozwolenia. To głównie repliki z 1885 roku.
    W piątek rzeczniczka prokuratury Joanna Smorczewska potwierdziła w rozmowie z mediami, że mężczyźni zginęli od ran postrzałowych. – Rozpatrywane są różne wersje śledcze – dodała.
    Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Brane pod uwagę są różne scenariusze, również samobójstwo. Śledczy sprawdzają także kwestię wyjazdu mężczyzn za granicę.

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut