Ryoyu Kobayashi wygrał kwalifikacje do konkursu w Oberstdorfie w Turnieju Czterech Skoczni
Ryoyu Kobayashi wygrał kwalifikacje do konkursu w Oberstdorfie w Turnieju Czterech Skoczni Fot. Imago Sport and News / East News

Pięciu polskich skoczków zapewniło sobie awans do środowego konkursu w Oberstdorfie, który otworzy 70. Turniej Czterech Skoczni. Przepadł Andrzej Stękała, a najwyżej był Jakub Wolny, który zajął 13. miejsce. Niespodziewanie 37. lokatę zajął nasz faworyt Kamil Stoch, a kwalifikacje wygrał Japończyk Ryoyu Kobayashi. Zawody rozpoczną się o godzinie 16:30.

REKLAMA
Odwilż, opady deszczu i bardzo mocny wiatr – tak powitał uczestników 70. Turnieju Czterech Skoczni Oberstdorf, gdzie we wtorek mają się odbyć kwalifikacje do pierwszego konkursu tegorocznej imprezy. Fatalne warunki na skoczni sprawiły, że bardzo groźnie wyglądający upadek zaliczył Słoweniec Cene Prevc. Na szczęście nic złego mu się nie stało.

Kwalifikacje przerwano po skokach dwudziestu zawodników, ale po przerwie zdecydowano się wznowić rywalizację i dokończyć pierwszą odsłonę narciarskiego święta. Przestało mocno wiać, ale deszcz nie dawał za wygraną. W tych warunkach nie było mowy o sprawiedliwej rywalizacji, ale o wietrznej loterii. Dla kogo los miał się okazać tym razem łaskawy?
Na pewno nie dla Andrzeja Stękały, który miał fatalne warunki i skoczył tylko 105,5 metra, co oznaczało brak kwalifikacji do środowego konkursu (60. miejsce). Niestety, wiatr kręcił, wszak chwilę wcześniej Włoch Giovanni Bresadola skoczył niespodziewanie 123 metry i był liderem. W ogóle pokonywanie bariery 120. metrów przychodziło zawodnikom bardzo trudno.
Kolejny nasz skoczek trafił w warunki. Jakub Wolny poleciał świetnie 127,5 metra i został wiceliderem kwalifikacji, do tego z pewnym awansem do zawodów (13. miejsce). Tak samo jak Dawid Kubacki, który chyba łapie formę. Nasz mistrz świata skoczył 116 metrów i znalazł się w czołówce, a warunki miał trudne (28. miejsce). Tymczasem Paweł Wąsek uzyskał 112 metrów, co również oznaczało awans do środowego konkursu (46. miejsce).

Pozostali nam dwaj mistrzowie świata, jako pierwszy skakał Piotr Żyła. Trafił idealnie w 120. metr skoczni, więc o awans drżeć nie musiał, ale do czołówki zabrakło (24. miejsce). Kamil Stoch skoczył 117 metrów i był swoją próbą zawiedziony. Już po lądowaniu kręcił głową i nie można się mu dziwić. Na skoczni akurat nie wiało, nie było jak odlecieć i "Rakieta z Zębu" kwalifikacje zakończyła na miejscu 37.

Najlepszy wynik wypracował tymczasem Japończyk Ryoyu Kobayashi (129 metrów), który wyprzedził faworyta gospodarzy Karla Geigera (127,5 metra) oraz Norwega Halvora Egnera Graneruda (126,5 metra). Skandynawowie spisali się we wtorek świetnie, w dziesiątce było ich trzech, tak samo jak gospodarzy Niemców.
70. Turniej Czterech Skoczni startuje w środę 29 grudnia w Oberstdorfie, gdzie o godzinie 16:30 rozpocznie się pierwszy z czterech zaplanowanych konkursów. Kolejne czekają nas w Garmisch-Partenkirchen, Innsbrucku oraz Bischofshofen, gdzie już 6 stycznia poznamy triumfatora imprezy. Transmisje w Eurosporcie oraz na antenie TVN.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut