
Polscy piłkarze w social mediach pożegnali na swój sposób Paulo Sousę, który zostawił drużynę narodową i nawet nie podziękował bezpośrednio kadrowiczom za rok wspólnej pracy. Kamil Glik zablokował numer Portugalczyka, ostry wpis zamieścił Mateusz Klich, a Robert Lewandowski nie krył rozczarowania. Mocne wsparcie nasi zyskali od mistrza świata, Lukasa Podolskiego z Górnika Zabrze.
REKLAMA
Najbardziej poszkodowani skandaliczną decyzją Paulo Sousy, który zostawił polską reprezentację, są oczywiście nasi piłkarze. Portugalczyk zostawił Biało-Czerwonych tuż przed walką o mundial w Katarze, choć przez długi czas karmił ich frazesami i zapewniał, że razem powalczą o awans na MŚ. Odchodząc nawet nie pożegnał się z piłkarzami, za to ci zdecydowali się to zrobić po swojemu.
Kamil Glik dał wyraz swojej frustracji zamieszczając w social mediach screen swojego ekranu, a na nim zablokowany numer Paulo Sousy na WhatsAppie. Defensor zamieścił też krótki wpis: "To jak to jest? Top czy nie top? Tylko Polska" – napisał filar Biało-Czerwonych i jeden z kapitanów drużyny narodowej.
Dosadniej skomentował całe zamieszanie z odejściem Portugalczyka Mateusz Klich, który napisał na Twitterze ostro i bardzo dosadnie: "Cytując klasyka: szkoda strzępić ryja". Cóż, dokładnie to samo pomyśleliśmy sobie w święta, gdy Paulo Sousa zdecydował się porzucić naszą drużynę narodową.
A Robert Lewandowski? Kapitan jest na krótkich wakacjach w Dubaju, ale w jego imieniu głos zabrali rzecznik polskiej kadry i osobista rzeczniczka snajpera. "Rozmawiałem z nim przed chwilą. Również jest bardzo zaskoczony takim postawieniem sprawy" – przekazał Jakub Kwiatkowski za pośrednictwem Twittera. Monika Bondarowicz oświadczyła, że "Lewy" jest "rozczarowany i zszokowany decyzją selekcjonera".
Ciekawie całą sytuację podsumował też mistrz świata i gwiazdor Górnika Zabrze, Lukas Podolski. Na Twitterze napisał ostro o odejściu selekcjonera i jego zachowaniu: "Paulo Sousa oszukał i rozczarował wszystkich. Polskę, w której tak wielu kocha sport i jest zwariowanych na punkcie piłki nożnej. Kraj, który marzy o mistrzostwach świata. Bardzo słabe zachowanie…" – napisał snajper niemieckiej kadry.
A Polski Związek Piłki Nożnej w trzy dni uporał się ze sprawą odejścia selekcjonera Paulo Sousy, który 26 grudnia poprosił o rozwiązanie umowy. Według informacji Onetu nasza federacja zaoszczędziła dzięki temu kilka milionów złotych i może ze spokojem poszukiwać nowego opiekuna drużyny narodowej. Poznamy go zapewne w pierwszych dniach stycznia 2022. Faworytem jest Adam Nawałka, którego piłkarze doskonale znają.
