Ryōyū Kobayashi po raz drugi w karierze wygrał Turniej Czterech Skoczni i przeszedł do historii imprezy
Ryōyū Kobayashi po raz drugi w karierze wygrał Turniej Czterech Skoczni i przeszedł do historii imprezy Fot. AP/Associated Press/East News

Ryōyū Kobayashi znów okazał się najlepszy w Turnieju Czterech Skoczni, a przy okazji pobił rekord punktowy, zdobywając w tym roku 1162,3 punktu. Japończyk celował w cztery wygrane konkursy w całej imprezie, czego dokonałby po raz drugi w historii i jako pierwszy skoczek narciarski, ale w czwartek nie wygrał zawodów w Bischofshofen. Polacy w tym roku byli tłem dla elity, najlepszy był Piotr Żyła, który finiszował 15.

REKLAMA
Wygrał na otwarcie w Oberstdorfie. Później w Nowy Rok w Garmisch-Partenkirchen. A potem w Bischofshofen w zawodach przeniesionych z Innsbrucka, by zamknąć rywalizację piątym miejscem na Paul-Ausserleitner-Schanze w Trzech Króli. Japończyk Ryōyū Kobayashi pewnie zgarnął triumf w 70. Turnieju Czterech Skoczni, choć nie udało mu się wygrać wszystkich czterech zawodów.

Był bardzo blisko, miał trzy wygrane na koncie, a że już w 2019 roku powtórzył wyczyn Svena Hannawalda i Kamila Stocha, mógł w czwartek zostać pierwszym skoczkiem narciarskim, który dokonał tej sztuki dwa razy. Niestety, tym razem zabrakło odległości. Ryōyū Kobayashi wygrał w czwartek kwalifikacje, ale już w zawodach był piąty, uznając wyższość rywali.

Tak czy siak zgarnął swojego drugiego Złotego Orła w karierze, a przy okazji pobił rekord punktowy Turnieju Czterech Skoczni. W tym roku zwyciężył z rekordową notą – wywalczył w czterech konkursach 1162,3 punktu – wyprzedzając Mariusa Lindvika z Norwegii oraz jego rodaka Halvora Egnera Graneruda. W dziesiątce znalazło się trzech Norwegów, po dwóch Niemców, Austriaków oraz Japończyków i jeden Słoweniec.
Polacy tym razem nie zachwycili, choć w ostatnich latach rozdawali karty w kolejnych odsłonach TCS i wydawało się, że tym razem może być podobnie. Najlepszy w naszej ekipie był Piotr Żyła, który finiszował w klasyfikacji generalnej na miejscu 15. Dawid Kubacki był 22., a Jakub Wolny 35. Żal patrzeć na miejsce Kamila Stocha, triumfatora sprzed roku, który tym razem zakończył zmagania na pozycji 53.
Klasyfikacja generalna 70. Turnieju Czterech Skoczni:
  • 1. Ryōyū Kobayashi (Japonia) | 1162,3 pkt.
  • 2. Marius Lindvik (Norwegia) | 1138,1 pkt.
  • 3. Halvor Egner Granerud (Norwegia) | 1128,2 pkt.
  • 4. Karl Geiger (Niemcy) | 1123,6 pkt.
  • 5. Markus Eisenbichler (Niemcy) | 1117,6 pkt.
  • 6. Robert Johansson (Norwegia) | 1107,9 pkt.
  • 7. Lovro Kos (Słowenia) | 1093 pkt.
  • 8. Jan Hoerl (Austria) | 1075,7 pkt.
  • 9. Daniel Huber (Austria) | 1069,9 pkt.
  • 10. Yukiya Sato (Japonia) | 1064,7 pkt.
  • ...
  • 15. Piotr Żyła (Polska) | 889,5 pkt.
  • 22. Dawid Kubacki (Polska) | 826,7 pkt.
  • 35. Jakub Wolny (Polska) | 595,2 pkt.
  • 48. Paweł Wąsek (Polska) | 357,7 pkt.
  • 51. Andrzej Stękała (Polska) | 230,6 pkt.
  • 53. Kamil Stoch (Polska) | 214,5 pkt.
  • Czytaj także:

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut