Jest reakcja premiera na cyberataki na Ukrainie. W Polsce będzie stopień alarmowy.
Jest reakcja premiera na cyberataki na Ukrainie. W Polsce będzie stopień alarmowy. Fot. Tomasz Jastrzebowski/Reporter

Mateusz Morawiecki podpisał zarządzenie wprowadzające pierwszy stopień alarmowy ALFA-CRP na obszarze całego kraju. Został on wprowadzony ze względu na potencjalne ryzyko zagrożenia bezpieczeństwa systemów teleinformatycznych. W ostatnich dniach doszło do cyberataków na Ukrainie, które swoim zasięgiem objęły blisko 70 serwisów rządowych w tym kraju.

REKLAMA
  • Premier Mateusz Morawiecki podpisał zarządzenie, które wprowadza pierwszy stopień alarmowy ALFA-CRP na obszarze całego kraju.
  • Jest to najniższy stopień i dotyczy zagrożenia w cyberprzestrzeni. Stopień alarmowy obowiązuje do 23 stycznia do godziny 23:59.
  • Wprowadzenie stopnia ALFA-CRP ma charakter prewencyjny – wiąże się z cyberatakami, do których doszło w ostatnich dniach na Ukrainie.

  • Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informuje, że stopień alarmowy obowiązuje od wtorku 18 stycznia (od godz. 23:59) do niedzieli 23 stycznia 2022 r. (do godziny 23:59).

    Jest reakcja Morawiecki na cyberataki na Ukrainie

    Instytucja wyjaśnia, że stopnie alarmowe CRP dotyczą zagrożenia w cyberprzestrzeni. "Stopień ALFA-CRP jest najniższym z czterech stopni alarmowych określonych w ustawie o działaniach antyterrorystycznych. Jest on przede wszystkim sygnałem dla służb dbających o bezpieczeństwo i całej administracji publicznej do zachowania szczególnej czujności" – czytamy w komunikacie na ten temat.
    Oznacza to, że administracja publiczna jest zobowiązana do prowadzenia wzmożonego monitoringu stanu bezpieczeństwa systemów teleinformatycznych. Instytucje publiczne będą m.in. weryfikować, czy nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa komunikacji elektronicznej.
    Przypomnijmy, że premier wprowadza, zmienia i odwołuje stopnie alarmowe w drodze zarządzenia na podstawie przepisów ustawy z 10 czerwca 2016 r. o działaniach antyterrorystycznych.

    Na Ukrainie zaatakowano blisko 70 serwisów rządowych

    Dodajmy, że Ministerstwo Cyfryzacji informuje dodatkowo, iż działanie to ma charakter prewencyjny i wiąże się z cyberatakami, do których doszło w ostatnich dniach na Ukrainie.
    "W ostatnich dniach Ukraina padła ofiarą cyberprzestępców. Był to największy tego typu incydent od kilku lat – swoim zasięgiem objął blisko 70 serwisów rządowych. W wyniku ataku został również odcięty dostęp do platformy Diia, która jest odpowiednikiem polskiej aplikacji mObywatel" – tłumaczy resort w przygotowanym komunikacie.
    Jak dodano, oprócz ataku na strony rządowe, doszło również do o wiele poważniejszego w skutkach wykorzystania złośliwego oprogramowania, którego celem jest, jak donosi Microsoft Threat Intelligence Center (MSTIC), destrukcja danych znajdujących się na zainfekowanych urządzeniach.
    Czytaj także:

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut