Szymon Hołownia pokłócił się z mieszkańcem Końskich o rządy PiS.
Szymon Hołownia pokłócił się z mieszkańcem Końskich o rządy PiS. Fot. Screen / Facebook / Szymon Hołownia

Szymon Hołownia odwiedził Końskie. To ważne miejsce na wyborczej mapie Polski. W 2020 roku miała się tam odbyć debata prezydencka pomiędzy Rafałem Trzaskowskim a Andrzejem Dudą przed wyborami prezydenckimi. Ostatecznie Trzaskowski nie dojechał, zapewne dlatego, że szykowała się kolejna stronnicza potyczka w TVP Info. Wcześniej w 2015 roku Grzegorz Schetyna powiedział, że to "w Końskich, a nie w Wilanowie wygrywa się wybory”.

REKLAMA
"Dziś jestem w Końskich. Tak, w "tych" Końskich. Tu również głównym problemem mieszkańców jest galopująca drożyzna i paragony grozy" – pisał jeszcze przed swoją konferencją Szymon Hołownia.
I tak jak zapewne inni kandydaci kojarzeni z Warszawą, Szymon Hołownia przekonał się, że o głosy w Końskich łatwo nie będzie. Lider Polski 2050 spotkał się z mieszkańcami na miejscowym targowisku.
Podczas konferencji Hołowni doszło do sprzeczki. Jeden z mieszkańców Końskiego stwierdził, że polityk opowiada bzdury. Zaczął rugać Hołownię, wyliczając, co rząd zrobił – jego zdaniem – dla obywateli. – Pan opowiada bzdury, że PiS nic nie robi. Jest akcyza obniżona na wszystko praktycznie: paliwo, gaz – wyliczał.
Szymon Hołownia próbował odpowiedzieć na zarzuty, jednak nie udało mu się dojść do głosu. – Proszę nie opowiadać, że oni kłamią, nic nie robią – twierdził mieszkaniec Końskich. – Tyle pieniędzy, ile oni włożyli, to Tusk w swoim kryzysie nie zrobił nic – dodał mężczyzna.

Mińsk: Seniorka zaatakowała Tuska

Ostatnio w Mińsku Mazowieckim podobnej sytuacji doświadczył Donald Tusk. Seniorka zarzucała liderowi PO, że sprzyja Niemcom, bo "może nie jest Polakiem".
– Dlaczego pan nic nie robi? Dlaczego pan tak sprzyja Niemcom? – wypytywała kobieta, podczas gdy Donald Tusk uważnie słuchał.
– Proszę pana, ja mam 84 lata, przeżyłam wojnę i powstanie; jestem warszawianką, moi bracia zginęli w powstaniu warszawskim. Dlaczego pan narodowi polskiemu nie sprzyja, tylko pan sprzyja temu silniejszemu? Niemcy są silniejsze, Rosja jest silniejsza, a pan powinien wszystko robić, żeby walczyć, jeśli jest pan Polakiem. Bo może pan nie jest Polakiem? – wymieniała kolejne zarzuty starsza kobieta.