Internauci wyśmiali okładkę nowej książki Beaty Pawlikowskiej o szczęśliwych związkach.
Internauci wyśmiali okładkę nowej książki Beaty Pawlikowskiej o szczęśliwych związkach. Fot. VIPHOTO/ East News

Newage'owe teorie głoszone przez Beatę Pawlikowską w jej książkach już nieraz były obiektem żartów wielu osób. Tym razem jednak uwagę internautów zwróciła okładka nowej książki autorki poradników.

REKLAMA

Poradniki Beaty Pawlikowskiej

Beata Pawlikowska – znana wcześniej jako podróżniczka i dziennikarka, w pewnym momencie swojego życia zajęła się pisaniem wszelkiego rodzaju poradników: od nauki angielskiego, przez psychologię aż do dietetyki.
Specjalistka "od wszystkiego" bardzo szybko znalazła się na radarze osób śledzących propagatorów pseudonaukowych treści, a tych w poradnikach było sporo. U podstaw wszystkich porad Pawlikowskiej leży wiara w potęgę podświadomości. Teorię na jej temat rozpropagował Joseph Murphy, którego książka opisująca jej "moc" stała się światowym bestsellerem.
Sprowadza się to mniej więcej do tego, że myśli człowieka kreują jego rzeczywistość. Na podstawie takiego przekonania, Pawlikowska przekonywała m.in., że pozytywne myślenie leczy depresję, co spotkało się z uzasadnioną krytykę. "Kiedyś wierzyłam naukowcom, teraz sama sprawdzam fakty" – twierdzi pisarka.

Okładka "Szczęśliwych związków" wyśmiana przez internautów

Nowa książka Pawlikowskiej jeszcze nie została wydana, ale już wzbudza kontrowersje. Najnowszy tytuł byłej podróżniczki to "Szczęśliwe związki. O miłości, wolności i szczęściu". Na zdjęciu okładkowym widzimy samą autorką wraz ze swoim partnerem Danny'm Murdockiem.
Biorąc pod uwagę tematykę książki, nie byłoby w niej nic dziwnego, gdyby nie poza, jaką Pawlikowska przyjęła na zdjęciu. Autorka poradników pozuje na kuchennym blacie, z jedną nogą opartą o klatkę piersiową swojego partnera, a drugą podwiniętą w dziwny sposób.
"Co jej się dzieje z nogami?", "Czy to taka metafora, że trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby mieć szczęśliwy związek?", Słodki jeżu w morelach, kto wpadł na pomysł tej okładki?? Okropne zdjęcie" – internauci bezlitośnie komentowali niefortunne zdjęcie Pawlikowskiej.
Niektórzy wyśmiali też to, że pisarka kreuje się na "ekspertkę od wszystkiego". "Proponuje zabawę w zgadywanki... O czym NIE napisze Pani Pawlikowska? Bo już pisała o wszystkim", "Może gdyby to wydała parę lat temu, to bym się teraz nie rozwodziła" – ironizowali.
Część obserwatorów zwróciła również uwagę na to, że zaledwie cztery lata temu w 2018 roku Beata Pawlikowska wydała treściowo przeciwstawny do jej nowej książki poradnik "Jestem szczęśliwym singlem", zachwalający życie w pojedynkę. "Pani Beata jest specjalistką od wszystkiego w zależności od sytuacji życiowej" – podsumowała jedna z komentatorek.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut