
Adam Michnik w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" opowiada o Polsce i jej ogromnym postępie. Tłumaczy również skutki naszego wewnętrznego podziału. Twierdzi, że "żyjemy w świecie własnych fobii, mitów i emocji".
Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" szczerze opowiada o Polakach. Jego zdaniem żyjemy w dwóch różnych Polskach. Jedna, widziana oczami Madrytu, Berlina czy Moskwy jest zdaniem Adama Michnika "godna najwyższego szacunku" i my to podświadomie czujemy. Z drugiej jednak strony, obracamy się wśród własnych emocji, mitów, fobii. Przypomina, że niedawno był na konferencji w Berlinie, na której dyskutowano o UE. Padło tam stwierdzenie, że Polska jest "kotwicą stabilności Unii".
Adam Michnik
Zobacz też; Naczelni. Dlaczego kochamy ich nienawidzić?
Adam Michnik dodał też, że nie można narzekać na nasz postęp jako narodu po 23 latach niepodległości. Zastrzegł jednak, że zajmując się tą kwestią, nie można porównywać nas np. z Anglią.
Adam Michnik
Dziennikarz w swojej karierze wielokrotnie ostrzegał przed skrajną prawicą. Teraz jego obawy zdają się sprawdzać. Stwierdził, że boi się projektu IV RP, bo jest autorytarny i nie ma nic wspólnego z "normalną, cywilizowaną prawicą". Dodaje jednak, że podział, jaki z tego wynika nie jest tylko typowo polską cechą, gdyż inne kraje również borykają się z tego typu problemami.
Adam Michnik
Michnik zaznacza, że nie rozumie znacznego pogłębienia podziału, jaki wynikł z katastrofy smoleńskiej. Dla niego sprawa jest oczywista. Stwierdził, że gdy w Chorzowie przed paroma laty zawaliła się hala targowa, nikt nie nawoływał, że premier powinien podać się do dymisji. Natomiast już w przypadku katastrofy pociągów pod Szczekocinami było całkiem inaczej.
Adam Michnik
Zaznaczył, że z tego powodu różnie mogą się potoczyć losy Polski, niekoniecznie ku lepszej przyszłości.
Adam Michnik
Adam Michnik dodał też, że z entuzjazmem zapatruje się na młodych Polaków, którzy nie uczestniczą w "konfliktach dawnych lat". Zdaniem dziennikarza nie obchodzi ich dekomunizacja czy lustracja. To dobrze rokuje na przyszłość, gdyż, jak twierdzi Michnik, młodzi ludzie będą żyli "bez trucizny podejrzliwości".
Źródło: "Gazeta Wyborcza"