Ewa Chodakowska wstrząśnięta zachowaniem pracowniczki lotniska. "Wstyd!"
Ewa Chodakowska wstrząśnięta zachowaniem pracowniczki lotniska. "Wstyd!" Fot. TRICOLORS/East News

Ewa Chodakowska zdecydowała podzielić się z fanami przykrą sytuacją, która spotkała ją na lotnisku w Atenach. Gwiazda fitnessu miała kilogram nadbagażu. Kobieta, która pracuje przy odprawach poprosiła ją o przełożenie części rzeczy do bagażu podręcznego. Powód tego polecania okazał się zadziwiający. Trenerka zna język grecki i zrozumiała, co kobieta mówiła.

REKLAMA

Ewa Chodakowska to bezapelacyjnie królowa polskiego fitnessu. Na przestrzeni lat rozwinęła swoje imperium, zachęcając Polki i Polaków do zdrowego i aktywnego stylu życia. Przez ten czas zgromadziła rzesze fanów. Trenerka pomaga kobietom w osiągnięciu wymarzonej sylwetki i nie tylko. Wiele jej fanek uwielbia w niej naturalność i szczerość. Doceniają to, że chętnie dzieli się z nimi swoimi przemyśleniami na różne tematy. Również te prywatne.

Nie jest żadną tajemnicą, że od 2013 roku jej mężem jest Lefteris Kavoukis. Para tworzy jedno z bardziej zgranych małżeństw w polskim show-biznesie. Odkąd Chodakowska jest z Grekiem, jej drugim domem stała się Grecja. Ma tam wielu przyjaciół i spędza tam sporo czasu w ciągu roku. Nauczyła się także biegle władać ojczystym językiem ukochanego.

Ewa Chodakowska jest zbulwersowana. Opowiedziała o zdarzeniu z lotniska

W środę 16 lutego królowa fitnessu zamieściła w mediach społecznościowych obszerny wpis. Dotyczy on incydentu, który spotkał ją na lotnisku w Atenach. Z postu wynika, że Chodakowska jest wstrząśnięta. "Przyszło mi dziś zapłakać... nad nami... kobietami" – napisała tajemniczo na wstępie.

Gwiazda przedstawiła pełen obraz sytuacji, która spotkała ją przy odprawie. Podróżowała z Grecji do Warszawy. Pracowniczka lotniska, która na oko trenerki miała 25-28 lat, zwróciła jej uwagę na nadbagaż. "Masz nadbagaż. Przełóż kilogram do torby podręcznej" – usłyszała Chodakowska. "Kilogram? Nie możesz mnie z takim nadbagażem puścić?" – zapytała się kobiety.

Ta jednak stała twardo przy swoim i poprosiła trenerkę o wykonanie polecenia i przełożenie rzeczy do bagażu podręcznego. Chodakowska zrobiła to, słysząc w międzyczasie, co pracowniczka lotniska powiedziała o niej do swojego kolegi z pracy. Influencerka była w szoku, bo wszystko dobrze zrozumiała.

"No weź... nie mogłaś jej puścić z tym jednym kilogramem?" – zapytał zdziwiony mężczyzna, jak przekazała Chodakowska. "Nie! Bo ona mi się nie podoba!" – miała odpowiedzieć kobieta "już dużo mniej przyjemnym tonem".

"Zastygłam na chwilę. Prostuję się i patrząc na dziewczynę w oczy i mówię: Każesz mi przełożyć 1 kg nadbagażu, bo ci się nie podobam? To jest twój argument? W XXI w., kiedy kobiety walczą na całym świecie o prawa, gdzie trąbi się o słuszności ruchów wspierających kobiety, ty mnie tak poniżasz. Wstyd. Wstydź się" – relacjonowała zbulwersowana trenerka.

Kobieta zapewne była w szoku, że Chodakowska odpowiedziała jej ostro po grecku. Następnie pracowniczka lotniska wręczyła jej bilet bez słowa, nie utrzymując kontaktu wzrokowego.

"Nie piszę tego, żeby się nad sobą użalać - nie szukam pocieszenia. Pragnę jedynie naświetlić problem, z jakim przyszło nam kobietom, mierzyć się w dzisiejszych czasach. Walczmy o swoje prawa. I nie wygramy, jeśli wciąż będziemy walczyć między sobą" – skwitowała polska gwiazda.

Czytaj także: