Radzymin. Wiatr zerwał dach z Biedronki.
Radzymin. Wiatr zerwał dach z Biedronki. Fot. Forum Radzymin Bez Ograniczeń

Zeszłej doby przez Polskę przeszły silne wichury. W związku z niebezpieczną pogodą straż pożarna interweniowała prawie 25 tysięcy razy. Siłę żywiołu odczuli także mieszkańcy Radzymina, którzy wybrali się w sobotę do okolicznej Biedronki.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

Ponad 25 tys. interwencji i setki tysięcy ludzi bez prądu

Ostatniej doby strażacy w całym kraju otrzymali prawie 25 tys. zgłoszeń związanych z silnym wiatrem. Wichura łamała drzewa, zrywała części elewacji i dachy. Setki tysięcy osób powstało bez prądu. Są też ofiary śmiertelne i ranni.

Siłę żywiołu odczuli między innymi mieszkańcy województwa mazowieckiego. Na TikToku pojawiło się nagranie sprzed sklepu Biedronka w Radzyminie. Na filmie wyświetlonym przez tysiące użytkowników widzimy skalę zniszczeń, do której doprowadziła wichura.

Biedronka bez dachu

Silny wiatr zerwał dach z budynku Biedronki w Radzyminie w województwie mazowieckim. Sieć obiegło nagranie, na którym widać jak podmuchy uszkodziły dach sklepu, a klienci czym prędzej zaczęli wychodzić z obiektu z zaniepokojeniem na twarzy.

Na nagraniu słyszymy głos mężczyzny: – Ludzie uciekają szybko z Biedronki! Ludzie uciekają z Biedronki! Co się dzieje?! Dach zerwało w Biedronce!

Stan dachu wygląda niepokojąco, ale przed sklepem nie widać dużej paniki. Klienci, którzy wychodzą z dyskontu wyraźnie jednak zwracają uwagę na to, co się dzieje ponad ich głowami i starają się czym prędzej odejść od obiektu.

Film z Radzymina w ciągu doby został wyświetlony przez ponad 200 tys. internautów. Jest chętnie udostępniany i komentowany.

Wichury

Rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej bryg. Karol Kierzkowski informował, że w sobotę strażacy interweniowali 24 866 razy w związku z silnym wiatrem. "Najwięcej w woj. mazowieckim (6037), wielkopolskim (3452), zachodniopomorskim (3122) i kujawsko-pomorskim (3014)" - podał strażak.

Dodał, że bilans poszkodowanych to cztery ofiary śmiertelne i dziewięciu rannych, a także uszkodzone lub zerwane dachy w 5 177 budynkach.

Jedna osoba zginęła po tym, jak w sobotę rano na drodze krajowej numer 11 w Babim Dworze w powiecie złotowskim (województwo wielkopolskie) na jadący samochód spadło drzewo. Do drugiego śmiertelnego zdarzenia doszło w woj. lubelskim w miejscowości Międzyrzec Podlaski. Również śmierć nastąpiła wskutek przygnębienia samochodu drzewem.

Kolejny mężczyzna zmarł na miejscu w Emowie w powiecie otwockim, zwaliło się na niego drzewo. Wieczorem, 19 lutego poinformowano i czwartej ofierze – w Sulejowie w powiecie wołomińskim drzewo przygniotło przechodnia.

Według informacji przekazanych w niedzielę z rana, ponad 300 tys. odbiorców pozostało bez prądu.