
Amerykańskie piłkarki dopięły swego i będą zarabiać dokładnie tak, jak piłkarze z tego kraju. Mistrzynie świata dostaną od macierzystej federacji, którą przed laty pozwały do sądu, wyrównanie w wysokości 24 milionów dolarów. To kolejna wygrana przez nie batalia, tym razem o przyszłość żeńskiej piłki. "Jestem dumny, że nigdy się nie poddają – na boisku i poza nim" – napisał na Twitterze prezydent Joe Biden.
REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Walka o wyrównywanie płac kobiet i mężczyzn ma nowe bohaterki, a są nimi piłkarki reprezentacji USA. Mistrzynie świata z 2019 roku pozwały swoją macierzystą federację, US Soccer, domagając się zrównania płac z piłkarzami, tak hojnie wynagradzanymi nawet w Stanach. Co ciekawe, piłkarki w tym kraju biją na łeb swoich kolegów, są jedną z najlepszych ekip świata, regularnie grają o medale wielkich imprez.
Oskarżona o dyskryminację US Soccer broniła się dzielnie, sąd za pierwszym razem odrzucił pozew piłkarek, ale to był początek batalii. W odwołaniu pomogły Equal Employment Opportunity Commission, prezydent Joe Biden, który wsparł piłkarki publicznie, a także sukces na mundialu. W 2019 roku Amerykanki sięgnęły po złoto po raz czwarty w historii. Ich koledzy z kadry męskiej marzą co mundial o awansie z grupy, przepaść widoczna była gołym okiem.
"To jest jeden z tych momentów, gdy spojrzymy wstecz i powiemy, że nasza gra zmieniła się na zawsze" – powiedziała dumna Megan Rapinoe, kapitan i liderka drużyny narodowej na murawie, ale i poza nią. To ona zasłynęła odmową pojawienia się w Białym Domu, gdy prezydentem był Donald Trump, człowiek depczący mniejszości seksualne w USA. To ona pociągnęła do walki o korzystny wyrok koleżanki z kadry.
Sąd wreszcie przyznał rację zawodniczkom, które zawarły ugodę z US Soccer. Chciały początkowo 67 mln dolarów, ale zadowoliły się sumą 24 milionów. Z tego 22 miliony USD trafią do drużyny, jako wyrównanie mniejszych premii i poborów w ostatnich latach. Dwa miliony zostaną wykorzystane do stworzenia fundacji, która walczyć będzie o prawa dziewczynek trenujących futbol.
"Dojście do porozumienia nie było łatwe. Zawodniczki reprezentacji osiągnęły bezprecedensowy sukces, pracując nad równym wynagrodzeniem dla siebie i przyszłych sportowców. Spuścizna i starania poprzedniczek pozwoliły na to, by poczuć satysfakcję z tego, że uczyniono coś dla wszystkich kobiet i dziewcząt, także tych, które pójdą w nasze ślady" – głosi wspólne oświadczenie US Soccer i żeńskiej kadry.
– Jestem dumny z drużyny, z tego, że dziewczyny nigdy się nie poddają – na boisku i poza nim. Teraz jesteśmy bliżej likwidacji różnic wynagrodzeń w każdej branży – napisał zachwycony prezydent Joe Biden. A obie kadry USA dostaną takie samo wynagrodzenie za start w MŚ, choć FIFA wciąż zdecydowanie więcej płaci piłkarzom, niż ich koleżankom po fachu.
