
Sobota w PKO Ekstraklasie stanęła pod znakiem hitowego pojedynku w Szczecinie. Liderująca Pogoń straciła miano najlepszej na rzecz Lecha Poznań. Bohaterem meczu był Mikael Ishak, autor dwóch z trzech goli (3:0) dla poznaniaków. Cenne zwycięstwo zanotował Górnik Łęczna, który wygrał 2:0 ze Stalą Mielec.
REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Pogoń Szczecin z nadziejami podchodziła do sobotniego starcia z Lechem Poznań. Zespół z wielkopolskiej w poprzedniej kolejce stracił przodownictwo w tabeli PKO Ekstraklasy po niespodziewanej porażce 0:1 (0:0) z Lechią Gdańsk.
W Trójmieście trener Maciej Skorża nie mógł jednak skorzystać ze swojego lidera, kapitana Lecha i najlepszego strzelca, Mikaela Ishaka. W Szczecinie napastnik poznaniaków był już dostępny, o czym na własnej skórze przekonali się Kamil Grosicki i spółka.
Lech rozstrzygnął losy spotkania na dystansie sześciu minut. Trafianie do siatki rozpoczął i zakończył wspomniany Ishak, a dwa trafienia napastnika przedzielił gol Dawida Kownackiego. Osłabiona w defensywie Pogoń (kontuzje, kartki) mogła tylko ze smutkiem przyglądać się popisowi rywala od 70 do 76 minuty. Lech wrócił na fotel lidera.
Pogoń Szczecin - Lech Poznań 0:3 (0:0)
Bramki: Mikael Ishak (70, 76-karny), Dawid Kownacki (72)
Bramki: Mikael Ishak (70, 76-karny), Dawid Kownacki (72)
Dużo szczęścia mieli gospodarze w meczu Górnika Łęczna ze Stalą Mielec. Grę prowadzili ci drudzy, ale do siatki trafiali tylko piłkarze beniaminka. Tym razem obyło się bez goli Bartosza Śpiączki, najlepszego snajpera Górnika.
Udanie jubileusz 200 meczu na ekstraklasowym poziomie uczcił Janusz Gol. Doświadczony pomocnik, który w przeszłości występował m.in. w Legii Warszawa czy Cracovii Kraków popisał się skuteczną przewrotką.
Dzięki wygranej Górnik uciekł ze strefy spadkowej. Dla piłkarzy beniaminka sobotnie zwycięstwo było piątym w sezonie 2021/22.
Górnik Łęczna - Stal Mielec 2:0 (2:0)
Bramki: Janusz Gol (23), Damian Gąska (32)
Bramki: Janusz Gol (23), Damian Gąska (32)
Ostatnim meczem soboty były derby Śląska w Gliwicach. Piast z rozpędzonym Kamilem Wilczkiem miał apetyt na ogranie Górnika Zabrze, nadal poszukującego nowego piłkarza do ofensywy, mogącego wesprzeć Lukasa Podolskiego.
Oba zespoły skupiły się jednak w sobotę głównie na destrukcji. Paradoksalnie, to właśnie obrońca mógł dać trzy punkty gospodarzom. Jakub Czerwiński uderzył na bramkę gości celnie, groźnie, ale interwencją meczu popisał się Daniel Bielica.
Spoglądając na ligową tabelę, podział punktów w Gliwicach był typowym remisem... w środkowej części hierarchii PKO Ekstraklasy. Nikomu nie stała się z powodu takiego rezultatu większa krzywda.
Piast Gliwice - Górnik Zabrze 0:0
Na niedzielę zaplanowano trzy mecze: Jagiellonia Białystok zagra z Wartą Poznań (12:30), Radomiak Radom z Lechią Gdańsk (15:00). Na koniec dnia dolnośląskie derby, Śląsk Wrocław kontra Zagłębie Lubin (17:30).
