
– Na miejscu szefa instytucji, w której pojawia się tak dużo przecieków, wstrzymałbym się z odgrywaniem Jamesa Bonda – tak o szefie CBA Pawle Wojtuniku mówił w RMF FM minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.
REKLAMA
Jarosław Gowin na antenie RMF FM komentował m.in. zawiadomienie CBA do Prokuratury Generalnej o popełnieniu przestępstwa w ministerstwie sprawiedliwości. Chodzi o nieprawidłowości przy kupnie nowej siedziby gdańskiego Sądu Okręgowego. – Spokojnie, ja wiedziałem, że im więcej decyzji trudnych będę podejmować, tym więcej będzie ataków – stwierdził Gowin.
Czytaj także: 35 tysięcy trwających procesów trzeba będzie powtórzyć. Taki może być efekt reformy Gowina
Minister odniósł się także do wypowiedzi szefa klubu PO Rafał Grupińskiego, który sprzeciwia się projektowi reorganizacji sądów jego autorstwa. Gowin zasugerował, że premier Donald Tusk zdyscyplinował Grupińskiego. – Myślę, że Rafał Grupiński głęboko przemyślał swoje poglądy. Premier bardzo jednoznacznie poparł moją reformę. To nie była połajanka [rozmowa Tuska z Grupińskim - red.], ale dyskusja – stwierdził polityk.
Gowin ujawnił także, że o zatrzymaniu Brunona K., mężczyzny podejrzanego o planowanie zamachu na polski Sejm, dowiedział się dopiero wczoraj z mediów. – Członkowie rządu, poza premierem Tuskiem, nie zostali wcześniej ostrzeżeni – powiedział minister.
Źródło: rmf24.pl
