Monika Richardson w najnowszym wywiadzie ujawniła, że sprzedaje swoją willę na Wilanowie. Wcześniej była gwiazda TVP musiała się z niej wyprowadzić między innymi przez alimenty, które spłacała ze Zbigniewem Zamachowskim.
W naTemat jestem dziennikarką i lubię pisać o show-biznesie. O tym, co nowego i zaskakującego dzieje się u polskich i zagranicznych gwiazd. Internetowe dramy, kontrowersyjne wypowiedzi, a także ciekawostki z życia codziennego znanych twarzy – śledzę je wszystkie i informuję o nich w swoich artykułach.
Monika Richardson, kiedy była jeszcze w związku ze swoim drugim mężem Jamiem Malcolmem i miała małe dzieci, zamieszkała w dużym domu na Wilanowie
Potem jednak jej małżeństwo się rozpadło. Kolejny związek ze Zbigniewem Zamachowskim wiązał się z tym, że dziennikarka pomagała aktorowi spłacać jego alimenty na dzieci, z poprzedniego małżeństwa
Przez to pojawiły się problemy finansowe i Richardson musiała wyprowadzić się z willi i zamieszkać w mniejszym mieszkaniu
Tymczasem okazuje się, że była gwiazda TVP chce sprzedać swój dom
W życiu Moniki Richardson ostatnio wiele się zmieniło. Po dziesięciu latach małżeństwa dziennikarka rozstała się ze swoim trzecim mężem Zbigniewem Zamachowskim. Niedługo później odnalazła szczęście u boku nowego mężczyzny – Konrada Wojterkowskiego.
Okazuje się, że to nie koniec odważnych decyzji w życiu Richardson. "Fakt" dowiedział się, że była prowadząca kultowy program "Europa da się lubić" postanowiła sprzedać swój dom na warszawskim Wilanowie.
Tabloid podaje, że posiadłość jest warta ponad 5 milionów złotych. Jej powierzchnia to 300 metrów kwadratowych. Projekt wykonał kiedyś ojciec Moniki Richardson. Prezenterka wybudowała ten dom ze swoim drugim mężem Jamiem Malcolmem, z którym ma dwójkę dzieci: Zofię i Tomka.
Potem jednak rozstała się z Brytyjczykiem, a utrzymanie tak ogromnego lokum wiązało się z dużymi kosztami. Richardson w kolejnych latach weszła w związek z Zamachowskim. To właśnie z nim przeniosła się do mieszkania, które nazwała "klitką".
– Zrobiliśmy to z czysto ekonomicznych względów. Nie stać nas już było na dom i na Zbyszka alimenty – mówiła w jednym z wywiadów w 2014 roku. Wówczas aktor płacił na czwórkę swoich dzieci – z poprzedniego małżeństwa – 18 tys. zł. Dlatego prezenterka swój "wymarzony dom na Wilanowie" musiała komuś wynająć.
– Boję się, że pewnego dnia nie starczy nam na jedzenie. Praktycznie wszystko, co mamy, wydajemy na zobowiązania Zbyszka i prawników, a zdarza się, że prosimy o pożyczki znajomych albo rodzinę – opowiadała wówczas Richardson.
Monika Richardson sprzedaje swój dom
Tymczasem w wywiadzie dla "Faktu" ujawniła, że niebawem na zawsze pożegna się z tamtym miejscem. Postanowiła, że sprzeda swój dom dobrze znanym jej osobom.
– Willa właściwie jest sprzedana. Bardzo jestem zaprzyjaźniona z parą, która w tej chwili ten dom wynajmuje i oni chcą go kupić – wyznała. – Chciałabym, by ten temat był zamknięty. Ktoś inny jest tam szczęśliwy. Myślę, że nie ma powrotu do czasu, gdy mieszkałam w niej z dwójką moich wtedy malutkich dzieci i ich ojcem – dodała.
Richardson obecnie nadal mieszka na Żoliborzu i częściowo pomieszkuje u nowego partnera. Wciąż zastanawiają się, czy zamieszkać razem w nowym, większym miejscu.
– Mieszkanie na Mickiewicza nie jest moim docelowym miejscem pobytu na ziemi. (...) Jeszcze nie zdecydowaliśmy z Konradem, jak to będzie wyglądało. Nie chcemy tego przyspieszać i forsować na siłę. Chcemy się spokojnie zastanowić, w jakim układzie przyjdzie nam żyć w przyszłości. Czy we dwoje tylko, czy z moją córką, a może z synami... Zastanowimy się nad tym – podsumowała.