
Uchodźcy z Ukrainy stoją w trzygodzinnej kolejne na mrozie, aby dostać wizę do Wielkiej Brytanii. "Są dzieci, 84-letnia kobieta i dużo miejsca w środku, ale nie otworzą drzwi" – relacjonuje brytyjski dziennikarz Matthew Thompson.
Uchodźcy chcą do Wielkiej Brytanii
Od rozpoczęcia wojny w Ukrainie do Polski przyjechało już 1,2 mln uchodźców. Kolejne setki tysięcy osób czekają na transport z ogarniętej wojną ojczyzny. Obecnie większość uchodźców zostaje w Polsce, jednak spora grupa decyduje się na dalszą podróż w głąb Europy. Jednym z kierunków docelowych jest Wielka Brytania, jednak aby tam się dostać, potrzebna jest wiza.
Brytyjski dziennikarz Matthew Thompson opublikował w mediach społecznościowych nagranie z punktu wizowego w Rzeszowie. Widzimy na nim długą kolejkę osób czekających na możliwość dopełnienia formalności. Z relacji dziennikarza możemy dowiedzieć się, że kolejka jest długa na trzy godziny. Stoją w niej osoby w podeszłym wieku i małe dzieci. Nie sprzyjają też warunki atmosferyczne - na zewnątrz jest mróz. Mimo to drzwi do ośrodka pozostają zamknięte, mimo że wewnątrz jest wiele miejsca.
Dziennikarz relacjonuje, że uchodźcy stojący w kolejce są przekonani, że taka sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby mieszkali we Francji czy Niemczech.
"Wielka Brytania dosłownie pozostawiła ich na mrozie" – podsumował Thompson.
Do Wielkiej Brytanii tylko z wizą
Rząd Wielkiej Brytanii wymaga wiz dla ukraińskich uchodźców uciekających ze strefy wojennej. Inaczej sytuacja wygląda w Irlandii. Tamtejsze Ministerstwo Sprawiedliwości na początku marca ogłosiło, że ukraińscy członkowie rodzin obywateli Irlandii oraz członkowie rodzin osób z Ukrainy mieszkających w Irlandii zostaną zwolnieni z obowiązku wizowego ze względu na obawy związane z bezpieczeństwem w kraju po inwazji Rosji.
Z kolei brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało 7 marca, że 50 Ukraińców otrzymało wizy w ramach programu dla uchodźców mających powiązania rodzinne z Wielką Brytanią.