
Patrick Schick nie pomoże reprezentacji Czech w wiosennych meczach o awans na mundial. Szwedzi z kolei mają w składzie Zlatana Ibrahimovicia, ale 40-latek nie będzie w stanie zagrać pełnych 90 minut w razie awansu Trzech Koron. Ma jednak nowe zadanie od trenera. Nasi rywale pracują w pocie czoła, bo już w czwartek 24 marca czeka ich bezpośredni pojedynek w Sztokholmie. Początek o godzinie 20:45.
REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Gdy Polacy ruszą na murawę Hampden Park w Glasgow, by stawić czoła Szkocji w meczu sparingowym, w Sztokholmie toczyć się będzie walka o awans i możliwość gry z Biało-Czerwonymi w Chorzowie 29 marca. Czesi i Szwedzi w pocie czoła szykują się do walki w barażu o awans na mundial, który czeka ich już w czwartek. Obie ekipy mają swoje problemy.
Czesi zagrają bez kilku kluczowych piłkarzy, by wymienić Ondreja Celustkę, Tomasa Kalasa, Jana Borila, Petera Sevcika, Valdimira Coufala, Jiriego Pavlenkę czy Mateja Vydrę. Nie będzie też tego najgroźniejszego, który zachwycił swoją formą podczas Euro 2020 i strzelił z połowy boiska najpiękniejszą bramkę turnieju. Patrick Schick do końca walczył o powrót do zdrowia, ale kontuzji wyleczyć nie zdążył.
– Wierzyliśmy, że będzie gotowy do gry. Zaczął lekko trenować tydzień temu, ale jeszcze daleko mu do zajęć z zespołem. To dla nas wielka strata – żałował trener Jaroslav Silhavy, który w miejsce gwiazdora powołał m.in. Thomasa Pekharta z Legii Warszawa. Być może, w razie awansu Czechów i występu w Polsce, Patrick Schick dołączy do drużyny narodowej.
Problemów z kontuzjami nie mają Szwedzi, wypadł z gry tylko Emil Krafth, a Zlatan Ibrahimović w pierwszym meczu jest zawieszony za kartki. Trzy Korony mają kłopot bogactwa w ofensywie, a na miejsce na boisku liczą m.in. Alexander Isak, Anthony Elanga, Emil Forsberg, Robin Quaison czy Dejan Kulusevski. Wszyscy na murawie się nie zmieszczą, trzeba będzie wybierać.
– Zlatan to bardzo ważna dla nas postać. To idol i wzór. W meczu z Czechami jest zawieszony za kartki, będzie więc "półtrenerem". To jego nowe zadanie. W razie awansu raczej nie wyjdzie na boisko w pierwszej jedenastce lecz później wejdzie do gry jako zmiennik w zależności od sytuacji, potrzeby i rozwoju gry – zapewnił dziennikarzy trener Trzech Koron Janne Andersson.
Zlatan Ibrahimović i spółka to cichy faworyt starcia z Czechami. Trzy Korony grają u siebie, będą mieć wsparcie swoich fanów na Friends Arena w Solnej, a rywale przyjadą mocno osłabieni. Czy będą też faworytem meczu z Polską, jeśli wygrają pierwszy mecz? Na razie ciężko powiedzieć, choć starcie Robert Lewandowski – Zlatan Ibrahimović byłoby naprawdę fascynujące.
Czytaj także: