
Małgorzata Kożuchowska za pośrednictwem mediów społecznościowych wyznała, że pojechała ostatnio do Ukrainy, aby na miejscu nieść pomoc humanitarną. Aktorka przyznała, że ten wyjazd kosztował ją wiele emocji. Opowiedziała, jak pewnego ranka ze snu wybudził ją huk spadających bomb.
REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Mija dokładnie miesiąc, od kiedy w Ukrainie rozpoczęła się wojna Rosji. Od pierwszych dni ataku Polacy aktywnie pomagają mieszkańcom zaatakowanego kraju. Test z pomocy zdają też znane twarze polskiego show-biznesu.
Wielu celebrytów zdecydowało się przyjąć pod swój dach uchodźców. Inni pomagają w zorganizowaniu im schronienia, przekazują hojne datki czy angażują się w koncerty charytatywne, podczas których zbierane są pieniądze na pomoc naszym wschodnim sąsiadom.
Małgorzata Kożuchowska o wyjeździe do Ukrainy
Do grona gwiazd, które pomagają Ukrainie, dołączyła też Małgorzata Kożuchowska. Aktorka opublikowała w sieci nagranie, z którego dowiadujemy się, że w zeszłym tygodniu pojechała pod Lwów, aby tam na miejscu zaoferować konkretną pomoc potrzebującym.– W zeszłym tygodniu udałam się z wraz z przyjaciółmi z pomocą humanitarną dla naszych ukraińskich sióstr i braci pod Lwów. Udało nam się dostarczyć tam rzeczy codziennego użytku, ale także niezbędne leki i medykamenty do szpitala polowego, który tam powstaje i szpitala w Żytomierzu – mówiła.
Aktora opisała też, jakie emocje towarzyszyły jej podczas tej akcji. – Muszę przyznać, że był to emocjonujący wyjazd. Wojna w Ukrainie prowadzona przez rosyjskiego zbrodniarza nigdy nie powinna mieć miejsca – podkreśliła.
– Nie umiem sobie wyobrazić, co czują ludzie, którzy każdego dnia słyszą w okolicach swoich domów wybuchy bomb. Mnie ten dźwięk wybudził raz, podczas bombardowania lotniska w okolicach Lwowa i mam nadzieję, że już niedługo ten odgłos odejdzie w niepamięć, przestanie istnieć – dodała.
W czasie pobytu w okolicy Lwowa artystka zwróciła uwagę na to, że mieszkańcy starają się tam żyć normalnie – chodzić do sklepu, kawiarni. – Ale mimo to czuć wojnę. Z podziwem patrzyłam na Ukraińców i na to, jak starają się po prostu żyć. (...) Teraz wszyscy się zmobilizowali i każdy z nich pomaga w walce. (...) Morze ludzkich łez i cierpienia – relacjonowała.
Na zakończenie nagrania Kożuchowska powiedziała, że Ukraińcy i Ukrainki, z którymi rozmawiała, są bardzo wdzięczni Polakom. Zaapelowała też do swoich fanów, aby dalej nieśli im pomoc.
Czytaj także: