Na boisko w Olsztynie wtargnął dzik i zaczął grać w piłkę. Nagrania opublikowano na TikToku
Na boisko w Olsztynie wtargnął dzik i zaczął grać w piłkę. Nagrania opublikowano na TikToku Fot. tymonrudy / TikTok

Na Osiedlu Generałów w Olsztynie doszło do osobliwego zajścia z udziałem niecodziennego gościa. Dwóch chłopców grało w piłkę na okolicznym boisku, gdy niespodziewanie zabawę przerwał im wbiegający tam dzik. Przestraszone dzieci uciekły, ale zwierzę zainteresowało się pozostawionym przez nich przedmiotem. Sytuację nagrano, a filmiki opublikowano w sieci.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google Jak podaje "Gazeta Olsztyńska", o tamtejszych dzikach napisano już chyba wszystko. Zwierzęta te stały się rozpoznawalnym elementem Olsztyna. Brak kolejnych wieści o ich poczynaniach spowodowany jest obecnością odłowni, które od jakiegoś czasu funkcjonują na terenie miasta.

Natomiast w mieście nadal pokazują się pojedyncze dziki. Tym razem jeden z nich postanowił pograć w piłkę na boisku znajdującym się na Osiedlu Generałów. Sytuację nagrał aktywny internauta Tymon Michałkiewicz, a filmiki opublikował na TikToku.

Na pierwszym z opublikowanych nagrań widzimy, że dzik jest wyraźnie zainteresowany przedmiotem pozostawionym na boisku przez chłopców, którzy przestraszyli się jego obecności.

Trzeba przyznać, że niecodziennemu piłkarzowi całkiem nieźle idzie prowadzenie piłki. Pierwszy filmik przedstawiający dzika na boisku w Olsztynie, w momencie publikacji tego tekstu został obejrzany ponad 878 tys. razy.

Kolejne nagranie pokazuje, że dzik przebywający na boisku nie wykazuje agresji. Podchodzi dość blisko do nagrywającego sytuację chłopaka, ale nie podejmuje żadnych potencjalnie niebezpiecznych działań. Należy pamiętać jednak, że spotkanie z tymi zwierzętami może być niebezpieczne.

Dzik wpadł do domu i złamał nos kobiecie

Przypomnijmy sytuację, która wydarzyła się na początku ubiegłego roku. Do zdarzenia doszło we Wrocławiu, gdzie dzik wtargnął na posesję jednego z domów i złamał nos 32-letniej kobiecie.

Dzik sforsował furtkę do ogrodu oraz drzwi tarasowe jednego z domów. Kobieta, która usiłowała pozbyć się zwierzęcia z terenu swojej posesji doznała licznych ran ciętych oraz złamania nosa. Z pomocą przyszli sąsiedzi, którym udało się odpędzić zwierzę oraz zadzwonić po karetkę.

– Dramat rozegrał się w ogrodzie, gdzie prawdopodobnie mama próbowała go przegnać i otworzyć z powrotem zatrzaśniętą furtkę, żeby dzik mógł uciec. Tam ją pokiereszował, było dużo śladów krwi: na trawie, na murku, na furtce – opowiedział wówczas syn kobiety w rozmowie z "Gazetą Wrocławską".

Czytaj także: