Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły skargi na sposób relacjonowania wojny w Ukrainie przez czołowe programy informacyjne.
Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły skargi na sposób relacjonowania wojny w Ukrainie przez czołowe programy informacyjne. Fot. "Wiadomości" TVP / Screenshot z 13.02.22

Widzowie polskich stacji telewizyjnych nie są zadowoleni ze sposobu przedstawiania inwazji Rosji na Ukrainę. Do KRRiT napływają skargi związane przede wszystkim z emitowaniem zbyt brutalnych zdjęć. Granicę w tej kwestii miały przekroczyć m.in. "Wiadomości" TVP1 oraz "Pytanie na śniadanie" TVP2. Zarzuty postawiono też TVN24.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły skargi na sposób relacjonowania wojny w Ukrainie przez czołowe programy informacyjne
  • Stacje telewizyjne oskarżane są przez widzów o serwowanie zbyt drastycznych treści
  • Od 24 lutego w polskich mediach codziennie pojawiają się reportaże i relacje z wojny w Ukrainie. Rosyjska inwazja trwa, a żołnierze Władimira Putina mają dopuszczać się zbrodni wojennych i ludobójstwa – tak sugerują liczni politycy Zachodu oraz strona ukraińska z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim na czele.

    Dowodem na zbrodniczą działalność Rosjan może być ogrom tragedii, jaka spotkała ludność cywilną w Buczy. Stacje telewizyjne nie pomijają tragicznych doniesień w swoich programach informacyjnych, jednak momentami – jak wskazują widzowie – przekraczają granice.

    Widzowie skarżą się na programy informacyjne. Stacje pokazują drastyczne obrazy z wojny bez ostrzeżenia

    Chodzi o pokazywanie zbyt drastycznych treści. Jak podaje portal Wirtualne Media, do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęło już kilka skarg, dotyczących relacji z wojny, na wszystkich największych nadawców telewizyjnych.

    Rzeczniczka KRRiT Teresa Brykczyńska poinformowała w rozmowie z portalem, że jedna ze skarg dotyczy wydania "Wiadomości" TVP z 1 marca, gdzie - zdaniem autora skargi - pokazano zbyt drastyczne obrazy wojny bez ostrzeżenia. Identyczny zarzut dotyczy "Pytania na śniadanie" TVP2 z 27 marca.

    Czytaj także: "Wizyta, która może zatrzymać atak Putina". Tak "Wiadomości" TVP zachwaliły wyjazd Kaczyńskiego Inny widz poskarżył się na relację na żywo TVN24 z ataku rakietowego na Lwów, którą stacja nadała 24 marca. Tutaj pojawił się zarzut "pokazywania szczegółów istotnych ze strategicznego punktu widzenia dla obrony Ukrainy".

    Co warto podkreślił, skargi dotyczą mniej więcej pierwszego miesiąca wojny. Jak wskazują Wirtualne Media, po masakrze w Buczy oraz doniesieniach z innych miejscowości wokół Kijowa takich skarg może być znacznie więcej. 

    Czytaj także: