
Marek Suski w "Kwadransie politycznym" na antenie TVP1 odniósł się do debaty w Parlamencie Europejskim na temat praworządności. Według posła PiS opozycyjni eurodeputowani "tak, jak kiedyś w PRL reprezentowali interesy Rosji sowieckiej, tak dzisiaj tej zbrodniczej Rosji interesy reprezentują".
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Stan praworządoności w Polsce i na Węgrzech, a także związane z tym postępowania z art. 7 wobec obu krajów były w środę, 6 kwietnia, tematem debaty Parlamentu Europejskiego.
Jak informowaliśmy w naTemat, przedstawiciele największych frakcji europoselskich (w tym reprezentanci polskich partii opozycyjnych) wezwali Komisję Europejską, by w przypadku Polski i Węgier nie odpuszczała wymogów praworządnościowych przy zatwierdzaniu ich krajowych planów odbudowy.
Wspomnijmy, że akceptacja polskiego KPO wiązałaby się z wypłaceniem dla naszego kraju 36 mld złotych. Wiceszef klubu PiS Marek Suski w programie "Kwadrans polityczny" w TVP1 odniósł się do środowej debaty.
Czytaj także: Największe frakcje wzywają Komisję Europejską, aby nie odblokowywać miliardów euro dla Polski
– To rzecz zdumiewająca. Zamiast prowadzić w europarlamencie debatę na temat sankcji i pozbawienia możliwości prowadzenia wojny przez Rosję, prowadzi się debaty, jak ukarać i nałożyć na Polskę sankcje. Tutaj zupełnie nie można tego zrozumieć inaczej niż przez ogromne wpływy rosyjskie, które były zbudowane w UE i w Brukseli, tę współpracę z Niemcami – skomentował Suski.
Jak dodał, wygląda na to że Polskę "można ukarać, nakładać kary, zamykać kopalnię, wtrącać się w system sądownictwa", a jednocześnie, jeśli chodzi o Rosję, to można "półgłosem wypowiadać krytykę".
Marek Suski stwierdził też na antenie TVP, że politycy opozycji występują w Unii Europejskiej w jednej partii z komunistami i reprezentują interesy Władimira Putina. Zdaniem polityka "napadanie na Polskę" przez polskich eurodeputowanych "nie jest niczym innym niż służeniem Rosji".
– Tak, jak kiedyś w PRL reprezentowali interesy Rosji sowieckiej, tak dzisiaj tej zbrodniczej Rosji interesy reprezentują. Niczym innym nie jest ich występowanie przeciw Polsce. Putin może otwierać szampana – powiedział Suski, wcześniej wspominając Millera i Cimoszewicza.
W "Kwadransie politycznym" Suski komentował również postawę Viktora Orbána wobec wojny oraz sprzeciw Węgier wobec nałożenia sankcji na rosyjski sektor energetyczny. Jak wskzał, "przede wszystkim to jest realizacja interesów niemieckich i niemieckiej polityki".
– Jeśli Niemcy i Francja, które są wiodące w UE, zmienią zdanie, to i Orbán zmieni zdanie. Jeśli mamy mieć pretensje i apelować, to powinniśmy apelować do Niemiec, bo jak widać wyraźnie, interesy niemieckie są w Budapeszcie bardziej cenione niż współpraca z Ukrainą. Węgrzy nie mają wielkich interesów na Ukrainie, ale mają wielkie interesy z Niemcami i Rosją, niestety. Zatem te wypowiedzi należy traktować jako uboczną realizację polityki Niemiec – oznajmił Suski.
