
Dmitrij Muratow, który w 2021 roku został odznaczony pokojową nagrodą Nobla, w pociągu relacji Moskwa-Samara został oblany czerwoną farbą z acetonem przez nieznanego sprawcę. Zdołał usłyszeć tylko: "Muratow, to za naszych chłopców".
REKLAMA
Nieznany sprawca podbiegł do mężczyzny, mówiąc tylko: "Muratow, to za naszych chłopców". Należy pamiętać, że Dmitrij Muratow jest redaktorem "Nowaja Gaziety", która pozostawała ostatnim największym niezależnym środkiem masowego przekazu w Rosji po likwidacji radia Echo Moskwy.
Jej dziennikarze byli prześladowani od początku rządów Putina, a sześcioro pracowników w tym Anna Politkowska zostało zamordowanych z powodu swojej działalności zawodowej i niepodporządkowaniu się władzy.
Rosyjska opinia publiczna zdawała sobie sprawę z tego, że Muratow stoi po stronie Ukrainy. 22 marca poinformował, że przekaże swój medal noblowski Ukraińskiemu Funduszowi Pomocy Uchodźcom. Tydzień później "Nowaja Gazieta" zawiesiła działalność.
W Rosji wprowadzono w marcu restrykcyjne prawo medialne: za tzw. fake newsy dotyczące armii rosyjskiej grozi kara więzienia. Zakazem objęte jest nawet słowo "wojna", bo sytuację w Ukrainie należy nazywać "operacją specjalną" lub "akcją wysiedleńczą".
Ukraińcy podali Rosjanom zatrute ciasto
W Rosji dochodzi do aktów sprzeciwu wobec obywateli wspierających Ukrainę, a ukraińscy cywile swoimi "aktami gościnności" ukazują swój stosunek wobec rosyjskich okupantów.Jak podał ukraiński MON, mieszkańcy dystryktu Izium częstowali okupantów zatrutymi ciastami, dwóch wojskowych zginęło, a 28 trafiło na oddział intensywnej terapii. Ukraińskie źródła wskazują, że około 500 rosyjskich żołnierzy przebywa w szpitalach z powodu ciężkiego zatrucia alkoholem niewiadomego pochodzenia, można przypuszczać, że dostali go od ukraińskich cywilów.
Przypadków zatruwania jedzeniem jest więcej, żołnierze rosyjscy przyjmują je, bo nie mieli wystarczających zapasów. Wiemy to z opublikowanego przez doradcę MSW Ukrainy Antona Heraszczenko na Telegramie nagrania rozmowy rosyjskiego żołnierza ze swoją dziewczyną. Mężczyzna zwierzał się, że on i jego koledzy głodują, bo nie mają co jeść.
Opowiedział historię, zgodnie z którą starsza kobieta z Ukrainy miała otruć ośmiu rosyjskich żołnierzy pasztecikami własnej roboty. Cywile, w tym starsze kobiety, bronią się przed okupantami dostępnymi im sposobami.
Wystarczy przywołać przypadek starszej mieszkanki Kijowa, która drona nadlatującego nad jej balkon, strąciła tym, co akurat miała pod ręką, czyli słoikiem kiszonych pomidorów. Kobieta przyznała, że nigdy wcześniej nie widziała drona na własne oczy, ale dużo mówi się o nich w telewizji, więc domyśliła się, że to właśnie dron pojawił się przy jej balkonie. Nie myśląc długo wzięła to, co było pod ręką i go unieszkodliwiła.
