
Nietypowe sceny miały miejsce podczas dwóch spotkań niemieckiej Bundesligi w minionym tygodniu. Mohamed Simakan z RB Lipsk oraz Moussa Niakhate z FSV Mainz poprosili sędziów spotkań o dodatkową przerwę. Wiązało się to z ramadanem i możliwością uzupełnienia płynów po zachodzie słońca.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Wyznawcy islamu, którzy profesjonalnie uprawiają sport obecnie przeżywają wymagający czas pod względem fizycznym. W 2022 roku muzułmanie od 1 kwietnia równo przez miesiąc przeżywają tzw. ramadan. W tym okresie obowiązuje ścisły post od wschodu do zachodu słońca, a dodatkowo wyznawcy islamu nie mogą uczestniczyć w żadnych zabawach oraz uprawiać seksu.
Dla ludzi, którzy na co dzień regularnie trenują, zawodowo uprawiając sport, okres w którym jedyny posiłek można spożyć przed świtem, taki scenariusz nie jest prosty. Takie przypadki zdarzają się również w zawodowym futbolu. W niemieckiej Bundeslidze w miniony weekend doszło do nietypowych scen związanych właśnie z ramadanem.
W meczu pomiędzy FC Augsburg a FSV Mainz w 65 minucie spotkania sędzia Matthias Joellenbeck przerwał pojedynek. Wszystko ze względu na prośbę ze strony kapitana gości, wyznawcy islamu Moussy Niakhate. Obrońca Mainz wcześniej poinformował arbitra, że po godzinie gry najprawdopodobniej dojdzie do zachodu słońca, dzięki czemu zawodnik będzie mógł uzupełnić płyny.
Arbiter Joellenbeck wykazał się zrozumieniem, które zostało docenione przez Niakhate. Sędzia został pochwalony za zrozumienie sytuacji przez zawodnika. Dodatkowo po uzupełnieniu płynów piłkarz gości przybił piątkę oraz symbolicznie klasnął w dłonie, dziękując arbitrowi.
Podobna sytuacja, tylko po pół godzinie gry miała miejsce podczas innego pojedynku Bundesligi, w którym RB Lipsk grało z Hoffenheim. Tym razem prośba o możliwość napicia się po wyczerpującym dniu postu poprosił Mohamed Simakan z zespołu gospodarzy.
Piłkarz drużyny z Lipska za pośrednictwem Twittera podziękował arbitrowi. Jak sam przyznał, jest wdzięczny, że mógł w odpowiednim momencie "złamać" swój post.
Warto dodać, że od tego sezonu zawodnicy mają prawo do przerwania spotkania chociażby ze względu na wysokie temperatury i konieczność uzupełnienia płynów. Jak widać, w przypadku kwestii religijnych sytuacja jest podobna. W parze idą wówczas ze sobą wyrozumiałość arbitra oraz możliwości, które dają przepisy.
