
Minister transportu Sławomir Nowak na antenie RMF FM potwierdził, że przed świętami może czekać nas strajk na kolei. – Związkowcy wykorzystają pretekst, aby utrudnić nam życie – stwierdził.
REKLAMA
Konfederacja Kolejowych Związków Zawodowych zapowiada, że jeśli w referendum większość związkowców opowie się za strajkiem, po 9 grudnia część pociągów nie wyjedzie w trasy. Powód? Zapowiadane ograniczenie ulg na bilety dla kolejowych emerytów i rencistów. Jak twierdzi minister Sławomir Nowak, powód jest niewystarczający. – Średnia pensja związkowca w PKP to 6,5 tys. złotych. Jeśli doliczyć rady nadzorcze, to około 10 tys. złotych – wyliczał Nowak na antenie RMF FM.
Czytaj także: Czeka nas powtórka z kolejowego chaosu sprzed dwóch lat? Strajk kolejarzy w dzień zmiany rozkładu jazdy PKP
Czytaj także: Czeka nas powtórka z kolejowego chaosu sprzed dwóch lat? Strajk kolejarzy w dzień zmiany rozkładu jazdy PKP
Minister zaapelował do wszystkich kolejarzy, aby "przyłączyli się do procesu zmian na kolei". – Zmian się nie da zatrzymać – podkreślił.
Jestem w ciągłym dialogu ze związkami zawodowymi, ale mam wrażenie, że coraz mniej chodzi o dialog, a coraz bardziej o zwalczenie tej zmiany na kolei.
Minister Nowak komentował też spekulacje dotyczące przetasowań w rządzie po zmianie szefa PSL. Jak twierdzą niektórzy, na stanowisku szefa resortu transportu może zastąpić Nowaka Janusz Piechociński. – Nigdzie się nie wybieram – stwierdził obecny minister.

