10-letnia dziewczyna z Buczy o mało nie zginęła. Okazało się, że w jej pianinie znajdował się rosyjski granat.
10-letnia dziewczyna z Buczy o mało nie zginęła. Okazało się, że w jej pianinie znajdował się rosyjski granat. Fot. Sergei Supinsky / AFP / East News

Wycofujące się z okupowanych terenów wojska rosyjskie pozostawiają po sobie wiele ładunków wybuchowych i min, które stanowią poważne zagrożenie dla ludności cywilnej. W jednym z mieszkań w Buczy o mało nie zginęła 10-letnia dziewczynka, w której pianinie Rosjanie ukryli wcześniej granat.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.

  • W miejscowościach okupowanych wcześniej przez Rosjan znajduje się wiele podłożonych ładunków wybuchowych.
  • 10-letnia dziewczynka z Buczy otarła się o śmierć. Okazało się, że Rosjanie ukryli w jej pianinie granat.
  • Niebezpieczne dla mieszkańców Ukrainy w są nie tylko wojenne ostrzały i bombardowania ze strony wojsk Rosji oraz niewybuchy. Przewodniczący ukraińskiej Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ołeh Bondar podkreślał, że jedną z najpoważniejszych konsekwencji i ogromnym zagrożeniem są ładunki wybuchowe oraz miny podkładane (co jest zabronione przez prawo międzynarodowe) przez okupanta w wielu – często bardzo niespodziewanych – miejscach.

    Bondar wskazywał również przy tym, że rozminowywanie Ukrainy – patrząc na to, jak to wyglądało w przeszłości w innych krajach – może zająć nawet od 5 do 10 lat.

    Rosjanie ukryli granat w pianinie 10-latki z Buczy

    Jak przekazał w czwartek wieczorem wiceminister spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Geraszczenko, w miejscowości Bucza pod Kijowem Rosjanie ukryli granat w mechanizmie młoteczkowym pianina należącego do 10-letniej dziewczynki.

    Rodzina dziecka, która po zakończeniu rosyjskiej okupacji wróciła do swojego mieszkania w Buczy, przeżyła chwile grozy, gdy odkryła ładunek wybuchowy w instrumencie. Geraszczenko zaznaczył, że "granat cudem nie zadziałał".

    Wiceszef ukraińskiego MSW wskazał, że dziewczynka otarła się o śmierć, a uratowała ją jedynie przytomność umysłu i spostrzegawczość matki. "Dzięki czujności matki nikomu nic się nie stało, a granat został rozbrojony przez specjalistów" – dodał Geraszczenko.

    Przypomnijmy, że Bucza to jedna z podkijowskich miejscowości, które były wcześniej okupowane przez wojska Władimira Putina. Gdy siły najeźdźcy wycofały się stamtąd na początku kwietnia, odkryto, że w trakcie okupacji doszło tam do przerażających zbrodni na ludności cywilnej, i to na ogromną skalę.

    W samej Buczy odnaleziono łącznie (w masowych grobach, na ulicach oraz w piwnicach) kilkaset ciał Ukraińców. Wiele osób miało związane ręce za plecami i ślady po kulach, w tym rany głowy.