Prof. Magdalena Środa
Prof. Magdalena Środa Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta

Prof. Magdalena Środa przekonuje w "Gazecie Wyborczej", że choć okna życia spełniły pewną funkcję w ratowaniu dzieci, jest to instytucja przestarzała. Poza tym nie rozwiązuje ona problemu, więc państwo powinno zająć się kwestią porzuceń dzieci systemowo. Działaczka Kongresu Kobiet proponuje m.in. ułatwienie dostępu do środków antykoncepcyjnych i polepszenie poziomu edukacji seksualnej w szkołach.

REKLAMA
Prof. Magdalena Środa zapewnia, że nie jest przeciwniczką okien życia, ale wzywa do znalezienia nowego rozwiązania, bo okna "to relikt epoki Dickensa". Zdaniem feministki najważniejszą kwestią jest zmiana podejścia do adopcji, która dziś wiąże się z "potępieniem i wykluczeniem kobiet". Dodaje też, że sporo zawinił tutaj Kościół, który nie uznaje praw kobiet do decydowania o posiadaniu dzieci.
Prof. Magdalena Środa
filozof, etyk

Kościół robi wszystko, by przekonywać kobiety, że ich powołaniem i istotą ich życia jest macierzyństwo. Stereotyp matki, której życie służy wyłącznie dziecku, jest bodaj najsilniejszym polskim stereotypem. Daje się to odczuć szczególnie w małych społecznościach. Kobieta samotna, która zaszła w ciążę i nie czuje powołania, o którym mówi jej Kościół, jest osobą wykluczoną i bezradną. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Poza tym od czasu powstania okien życia zmieniło się podejście do dzieci, które nie są już traktowane jak przedmioty. Powstały też instytucje broniące ich praw. Tymczasem oddanie dziecka do okna życia uniemożliwia mu poznanie swojej matki. Z drugiej strony ona nie ma wpływu na wychowanie swojego dziecka, bo w świetle prawa nie jest w ogóle matką. Dlatego też państwo powinno znaleźć rozwiązanie, które zastąpi okna życia.
Okien życia broniła na swoim blogu Krystyna Kofta. "Dzieciak będzie znał matkę, będzie wiedział, że ona je urodziła, zyska tożsamość, owszem, ale nie dowie się nigdy kto jest ojcem. Czyli tożsamość znów niepełna! Dajmy spokój, ludzie! Na szczęście jesteśmy wolnym krajem i nikt z zewnątrz nie będzie nam dyktował, które okna mają być otwarte, a które trzeba zamknąć. Jak się zamyka okna, zwłaszcza OKNA ŻYCIA, to robi się zaduch." – napisała.