
Wrocławskiej fundacji WrOpenUp, która walczy z dyskryminacją, udało się namówić do współpracy przedstawicieli wielkiego biznesu z Google'a, IBM i Hewlett-Packarda. Firmy te angażują się w akcje fundacji, bo często ofiarą nietolerancji padają ich pracownicy.
Jak pisze "Gazeta Wyborcza", we Wrocławiu głośno było ostatnio o pobiciu pracownika jednej z międzynarodowych korporacji. Sprawę nagłośnił Paweł Romaszkan, szef biura promocji miasta, a szefowie firmy zagrozili, że z powodu agresji przeniosą swoją działalność w inne miejsce.
To właśnie pracownicy międzynarodowych korporacji, często o innym kolorze skóry, narażeni są na dyskryminację. Pracodawcy, widząc takie zagrożenie, angażują się w akcje społeczne, które mają przeciwdziałać takim zjawiskom.
Agnieszka Orłowska
prezes zarządu HP Global Business Center Wrocław
Wielkie firmy wspierają m.in. utworzoną we Wrocławiu fundację WrOpenUp, której aktywistą jest bloger naTemat i wrocławski społecznik Tomasz Sysło.
"Gazeta Wyborcza"
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
