Postępowania dyscyplinarne wobec funkcjonariuszy, którzy spożywali alkohol w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie
Postępowania dyscyplinarne wobec funkcjonariuszy, którzy spożywali alkohol w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie Fot. Wojciech Strożyk / East News

Spotkanie funkcjonariuszy policji, którzy uczestniczyli w kursach zawodowych, było na tyle towarzyskie, że komendant Centrum Szkolenia Policji w Legionowie wszczęła 21 postępowań dyscyplinarnych. Jak podaje portal tvn24.pl, w spotkaniu uczestniczyli policjanci z zespołów prasowych, ale również antyterroryści.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Do spotkania funkcjonariuszy policji, którzy uczestniczyli w kursach zawodowych doszło w ubiegły wtorek
  • Szkolenie zmieniło się w spotkanie towarzyskie, na którym znalazł się również alkohol
  • Według pierwszej informacji, która została nadesłana portalowi przez jednego z czytelników "doszło do awantury i przepychanek między bawiącymi się tam pijanymi funkcjonariuszami policji a dyżurnym szkoły"
  • "Wszedł z krzykiem, wytrącił szklankę i przewrócił stół"

    Portalowi udało się potwierdzić, że sytuacja miała miejsce w ubiegły wtorek w podwarszawskim Centrum Szkolenia Policji. W tym samym czasie szkolili się tam m.in. funkcjonariusze pionu kontrterrorystycznego z Wrocławia i Rzeszowa oraz policjanci z zespołów prasowych.

    Jeden z pracowników centrum szkoleniowego powiedział podczas rozmowy z portalem, że antyterroryści znajdowali się na terenie obiektu prawdopodobnie już piąty dzień, uczestnicząc w kursie pirotechnicznym. Z kolei zespoły prasowe dopiero zaczynały.

    Po godzinie 21:00 w jednym z pokojów spotkali się rzecznicy, wśród których zdecydowaną większość miały stanowić kobiety. Antyterroryści mieli się przyłączyć, nie zapominając o przenośnym głośniku oraz alkoholu. – Chłopaki nie reagowali na uwagi, że jest za głośno i zaraz będą problemy – przekazała portalowi jedna z uczestniczek kursu.

    W miejscu spotkania towarzyskiego pojawił się oficer dyżurny, który według jednego z uczestników "wszedł z krzykiem, wytrącił szklankę jednemu z antyterrorystów i przewrócił stół".

    Z kolei oficer przyznał przed swoimi przełożonymi, że gdy wszedł do pokoju, usłyszał od jednego z mundurowych szereg wyzwisk pod swoim adresem oraz został raniony szkłem w rękę.

    Następnie antyterroryści mieli opuścić miejsce zdarzenia. Zostali odnalezieni przez kadrę na terenie szkoły dopiero rano. W pokoju pozostały jedynie policjantki, które były w nim zakwaterowane. Badanie wykluczyło, aby kobiety spożywały alkohol. Inni rzecznicy rozeszli się do swoich pokojów, żeby rano pojawić się na apelu oraz zajęciach.

    Postępowaniami dyscyplinarnymi objęto 21 osób

    Komendant centrum insp. Anna Jędrzejewska-Szpak zdecydowała, że wszyscy uczestnicy zajścia zostaną ukarani. Postępowaniami dyscyplinarnymi objęto 21 osób. 13 kolejnych z kursu prasowego odpowie za naruszenie etyki zawodowej poprzez wniesienie i spożywanie alkoholu na terenie centrum szkoleniowego.

    Komendant główny policji gen. Jarosław Szymczyk zdecydował, że usunięci z pracy zostaną wszyscy z pionów prasowych. Obecnie czekają na rozkazy oraz informację o nowym miejscu służby.

    Ponadto, jak dowiedział się portal tvn24.pl, postępowanie dyscyplinarne objęło również oficera dyżurnego centrum. Uczestnicy kursów zgodnie zrelacjonowali, że to on zachowywał się agresywnie, a w rękę ranił się przy wytrącaniu szklanki jednemu z antyterrorystów.

    Oficerowie Służby Ochrony Państwa

    To nie pierwszy alkoholowy incydent z udziałem mundurowych. Pod koniec ubiegłego roku było głośno o dwóch wysoko postawionych funkcjonariuszach Służby Ochrony Państwa, którzy wszczęli bójkę podczas zakrapianego spotkania.

    Mężczyźni mieli spotkać się w centrum Warszawy i wspólnie spożywać alkohol, aby następnie udać się do jednego z lokali przy ul. Belwederskiej.

    – Odbywała się tam wigilijna impreza służbowa z udziałem grupy osób. Zaczęło się od nieprzyjemnej wymiany zdań, która szybko przerodziła się w szarpaninę – mówił wówczas dla WP oficer prasowy policji Warszawa-Śródmieście.

    Żołnierz zginął na granicy

    W listopadzie ubiegłego roku w pobliżu granicy z Białorusią zmarł 40-letni żołnierz, który miał w organizmie 3,61 promila alkoholu. O sytuacji poinformowała 18. Dywizja Zmechanizowana. Zaznaczono, że do śmierci żołnierza doszło w jego czasie wolnym.

    Płk Robert Dąbek, który pełnił wówczas funkcję zastępcy szefa Prokuratury Rejonowej w Lublinie ds. wojskowych, poinformował, że w toku badań "wykluczono, aby śmierć żołnierza mógł spowodować uraz mechaniczny bądź osoby trzecie".

    Przyczyną zgonu miało być "uduszenie się w następstwie zatkania dróg oddechowych treścią wymiotną". Do śmierci wojskowego doprowadziło wysokie stężenie alkoholu we krwi.

    Czytaj także: