
Największy serwis społecznościowy na świecie dzisiaj rano nie działał. Ludzie w Polsce (i wygląda na to że w całej Europie) nie mieli dostępu do swoich profili. Na forach internetowych wrze. Nikt nie wie o co chodzi, ani co było przyczyną awarii. Pojawiają się już głosy, że za tym blackoutem mogą stać grupy hakerskie.
Bardziej prawdopodobna jest jednak awaria serwerów, która została szybko naprawiona. Cały ranek platforma społecznościowa Facebook była niedostępna. Użytkownicy w regionie nie mieli dostępu do swoich kont, zarówno z komputerów jak i telefonów komórkowych.
Po wpisaniu w pasek adresu facebook.com, wyszukiwarka podawała komunikat "Przeglądarka nie może odnaleźć serwera facebook.com". Trudno jednak przypuszczać, by największy portal społecznościowy na świecie (według szacunków jest warta około 100 miliardów dolarów), został tak po prostu wyłączony. Wszystko wskazuje na to, że był to poważny problem natury technicznej.
Podobna awaria miała miejsce 23 listopada zeszłego roku. Wtedy dotyczyła również naszego regionu, ale tylko niektórych użytkowników. Awaria trwała kilka godzin.
Eryk Mistewicz
Spot On PR